Wróć do Bloga | Wróć do Portfolio | Dodajesz komentarz:

WindowsXP na Macintoshu - Już można !

Dodane 17 marca 2006 o 00:17:05 w kategorii ' Ogólne, Oprogramowanie ',

Panie i Panowie ! To już potwierdzone. Istnieje możliwość uruchomienia WindowsaXP na komputerach Macintosh (opartych o sprzęt Intela). Właśnie kilka godzin temu dowiedziono że nadesłana przez tejamniczą osobe solucja jest prawdziwa i Narf2006 (bo taki jego nick) otrzyma ok 14.000 $ z rozpisanego konkursu. Wideo przedstawione jako dowód jest tu natomiast instrukcja jak dokonać instalacji jest tu.W pliku zip znajduje się krótki plik tekstowy, oraz z potrzebne do procesu instalacji pliki. To ja powoli zbieram na nowiuśkiego Intel Maca. Pecety do kosza !


Komentarze:

 ^SMOK^
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:25:17

Pytanie po co ci na tak doskonałym sprzęcie taki szajs? To tak jak ubrać za przeproszeniem guwno w garnitur. Uwież mi Mac OS X to jest tak naprawdę to czego chcesz - nie wierzysz? Pujdź do reselera i powiedz ";proszę pana/panią proszę mnie przekonać że ten sprzet i os są warte swoich pieniędzy"

Pozdrawiam (nie chcę tu rozpetywać wojny)

 Karol
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:28:15

Ależ smoku ja cie jak najbardziej rozumiem. Problem tylko w tym że ja się bardzo do windowsa przyzwyczaiłem. To jest pewne zabezpieczenie że zawsze jak coś będe potrzebować z windowsa (uruchomić jakiś gówniany program) to przełączam system.. tylko o to mi chodzi, sam przyznasz że to jest pewien komfort mając możliwość uruchomienia 3 głównych systemów operacyjnych na jednej maszynie..

 Movi
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:28:53

Smok : ech ty cholera nigdy drugi raz nie pomyślisz.

Ja zamiast odpalania XP natywnie, wolałbym coś w rodzaju wine, albo Qemu z obsługą XEN. Nie chciałoby mi się rebootować żeby odpalić (z reguły) jeden program..

 Karol
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:31:58

Mimo wszystko chyba jednak pryznacie mi racje że jak od 10 roku życia siedzi się na Windowsie to w wieku dwudziestu kilku lat ciężko tak po prostu włączyć MacOs-a i zapomnieć o windzie...

 Movi
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:33:41

Fakt, ja po 8miu latach AmigaOS (1.3->3.9) na Windowsa nie mogłem patrzyć. Wybrałem BeOSa, potem Linuxa, a na końcu Mac OS X. Ale trzeba chcieć.

 ^SMOK^
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:36:52

Ciężko tak nie ukrywam, ale ja na ten przykład też bardzo długo używałem windowsów.. Pamiętam jeszcze słodkiego 3.11 :D on był przynajmniej stabilny ;-).

Ale do rzeczy. To jest tak moim zdanie spróbuj ale nie, że po jednym dniu ee dupa wracam do windowsa. Prawda jest taka, że przynajmniej tydzień trzeba popracować wgryźć się.. Ja sam na linux tydzień przechodziłem ale to długa historia.. Dziś jestem Gentoo userem i grzecznie czekam na Intelowego następcę iBooka bo szkoda mi kasy na iBooka a MacBookPro kosztuje ciut za dużo..

 Karol
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:38:42

Movi: BeOs hehe, cały czas mam sentyment do tego systemu i czekam na Haiku, jest naprawde coraz lepiej niedługo może w końcu doczekamy się bety, ten dzień bedzie pięknym dniem ... , wracając do iMac-ów , to mimo wszystko jest coś pięknego mieć takiego kombajna z dwoma najpopularniejszymi systemami

Smok: Też bym chciał wypróbować, tylko że takie próby nawet dużo kosztują... :) Chyba że gdzieś na studiach :) Musze sie zakręcić :)

 Movi
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:40:04

Mac mini kosztuje 2k - to mniej niż PCet jego klasy (nie wliczam tutaj softu i designu, bo wtedy PCet sromotnie przegrywa)

 Ja-Joanna
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:43:54

Karol: mimo bardzo podobnych doświadczeń, a może nawet dłuższych, z Windą, bo z kompem mam do czynienia odkąd skończyłam 4 lata, (zaczęło się od dosa, oczywiście), zapewniam Cię, że odejście od Windy nie było problemem. Najpierw skasowałam Windę i ponad rok używałam wyłącznie Linuxa -- b. dużo się przy tym nauczyłam i nie wróciłam już do Windy. W grudniu dostałam Maczka i -- uwierz mi -- teraz już się nie zbliżam do Windy. Wystarczy raz zobaczyć _mądry_ system, żeby zrezygnować nawet z programów Windows only.

 Karol
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:44:00

Ciekawe... ja naprawde coraz powazniej o tym mysle zwlaszcze ze uzywam kompa do pracy(grafika) i wazne jest dla mnie aby nie bawic sie zbytnio antywirusami , a moj stary pecet (Pentium III 1000 Mhz) radzi sobie tragicznie ostatnio ze wszystkim... :( mimo ze ma 1GB ramu. Najbardziej cieszy mnie ze na Maca jest i Macromedia Fireworks i Flash :) Pracuje ktos na tym? Jaki komfort pracy? Strasznie dla mnie wazna jest wydajnosc :)

 Movi
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:48:32

Joasiu (jeśli mogę ;) ) A czy masz pingwina na macu? Podejrzewam że nie (ja dopiero po roku założyłem, żeby przetestować Composite (w iBooku mam r200, jedyna karta która gwarantowała że mogłem zobaczyć, rezultat był marny)) Jak zapewne dobrze wiesz praktycznie każdy program pingwinkowy można dorwać na OSX. Różnica spora, co nie ? ;). Quicksilver, Growl, PathFinder.. próżno tego szukać gdzie indziej ;)

Karol : Macromedia to Adobe, a Adobe jest historycznie na Maca. Jak myślisz, co to oznacza?

 ^SMOK^
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:50:55

Aaa flash, aż mnie skręciło – zakała internetu! Nie dość że proca zabija to ta cała Macromedia nie wydaje najnowszych wersji na wszystkie os , ach ta kultura.
Ale nie ważne nie powiem ci bo nie wiem. Ja sam chcę Maca iBooka używałem Movi potwierdzi ;-) I po prostu wiem że dla człowieka który pracuje nic lepszego nie ma. Zresztą jest złoty podział mojej produkcji: Linuxa na serwery, Mac na biurka, windows wszędzie tam gdzie pozostałe dwa się nei sprawdzą (czyli np w koszu ;-) ).

A co do tego Flash jak Movi pisze.. Jeśli coś było robione dla maca to jak myślisz będzie śmigać że swój stary c przez okno wywalisz ;-)

 Karol
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:52:43

Movi: Oznacza to że następny komp którego kupie to bedzie iMac :) Także zabieram sie ostro do pracy aby uciułać troche grosza :)

 ^SMOK^
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:53:25

Jak idziesz jakiś bank oskubać zgłaszam sie do pomocy ;-)

 Karol
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:54:34

:D od dawna o tym myślałem , tylko takie jakieś znikome poparcie wśród najbliższych miałem ;)

 Movi
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:55:40

Karol : nie musisz kupować w ciemno. Przejdź się do salonu - tam można ich spokojnie poużywać. Jeśli to ci nie starczy, to pobaw się PearPC ( chociaż na twoim sprzęcie to będzie bolesne ). Dróg jest mnóstwo.

 Karol
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 00:57:21

Movi: Myśle że tak właśnie będzie. Ostatnio tak naprawde zaczynam powoli szanować pieniądz więc w ciemno raczej kupował nie będe. Zbyt ważny jest dla mnie dobry sprzęt żebym mógł go tak zlekceważyć ;)

 ^SMOK^
Dnia 17 marca 2006, o godzinie 10:43:10

I tak oto po raz kolejny microsoft i Bill Gates zostali pokonani dzięki jabłkowej mocy Appla ;-)

ps. Miłej zabawy w Salnonie Appla

 Ja-Joanna
Dnia 28 marca 2006, o godzinie 23:45:44

Movi, kurczę, nie działał mi bot joggerowy i nie miałam żadnych powiadomień o komentarzach.

Nie, nie mam żadnego Linuxa na Macu. Jak jeszcze nie miałam Power Booka to się dziwiłam, czemu moi znajomi z maczkami nie chcą instalować Linuxa. Wszyscy mówili: po co? Teraz już wiem... Chociaż czasem tęsknię za Debianem czy Ubuntu...

Dodaj komentarz
Login:
Hasło:
Portfolio Email