Łódź
Dodane 25 kwietnia 2006 o 01:27:42 w kategorii ' Ogólne ',
Byłem przedwczoraj w Łodzi. Ktoś powie - brzydkie miasto z rozaltującymi się fabrykami. Mnie coś w nim jednak ujęło. Być może było to po prostu zachłyśnięcie się wolnością, możliwością spędzenia dwóch dni, robiąc dokładnie to, na co się miało ochote. Bez komputera, bez pracy, bez tego wszystkiego przez co człowiek wpada w rutynę. Wstałem rano, wziąłem plan miasta do ręki i poszedłem przed siebie. Odwiedziłem targi edukacyjne Euroakademia, obejrzałem ewangelicki kościół św. Mateusza. Miałem okazję być na mszy w bardzo pięknej archikatedrze położonej dosłownie o kilka kroków od kościoła ewangelickiego. Na końcu byłem sam w kinie na dwóch filmach. Raz siedząc jako jedyny 22 lateko koło samych (!) gimnazjalistów na Strasznym Filmie 4, a raz rozsypując popcorn w towarzystwie kilkuletnich dzieciaków na seansie Epoki Lodowcowej 2. Takie niby małe chwile, ale sprawiają że czuje że żyje. Jak ktoś natknął się dwudziestego drugiego kwietnia na ulicy piotrkowskiej na uśmiechniętego, rozglądającego się na wszystkie strony faceta - to byłem ja. Umieć znaleźć w każdym i we wszystkim odrobine radości - oto sposób na bycie szczęśliwym

Kategorie:
