Moja nowa uczelnia :)
Dodane 26 października 2006 o 15:44:41 w kategorii ' Ogólne ',
Jestem studentem :) ponownie :). Po ciężkich perypetiach zakończyłem w końcu swoją przygodę z Wyższą Szkołą Humanistyczno - Ekonomiczną w Łodzi, a konkretniej z Polskim Uniwersytetem Wirtualnym. Tym szczęśliwcom który tam dalej kontynuują swoją naukę, życzę wytrwałości i bacznego śledzenia swoich finansów, bo moja przygoda z tą szkołą nie zakończyła się bynajmniej polubownie, poszło jak zwykle o kasę, ale że spędziłem tam wiele miłych chwil, to nie będe WSHE opini psuł
. Ciekawskim niech wystarczy stwierdzenie, że umowa zawierana z WSHE, ostro trzepnie was po kieszeni, jeśli nagle w środku semestru będziecie chcieli zrezygnować z nauki, oczywiście mam tutaj na myśli umowę, która była zawierana ze studentami w roku Pańskim 2005/2006.
Na podsumowanie mojej nauki tam mogę powiedzieć, że był to fantastyczny czas. Spotkałem mase szalenie interesujących ludzi. Zawarłem wiele długotrwałych (mam nadzieje) znajomości. Przeżyłem wiele ciekawych imprez, spotkań, rozmów. Warto było te pieniądze wydać, żeby chociaż przez chwile poczuć klimat imprez strudenckich w klubach w Łodzi. Warto było dojeżdżać te setki kliometrów żeby potem przebywać z tak fantastycznymi studentami. Specjalne pozdrowienia płyną tutaj do Agaty,Iwony, Jowity,Karola,Michała,Mariusza (pseudo Molu),Łukasza,Rafała..iiii wielu innych których niesposób wymienić. Wszyscy byliście de best :) i tęsknie za wami
Obecnie jestem studentem Wyższej Szkoły Informatyki w Łodzi (a jak). Dojeżdżam kilkaset kilometrów co dwa tygodnie żeby studiować jakże interesujący kierunek jakim jest Artystyczna Grafika Komputerowa.
Z negatywnych odczuć najgorsze jest to, że już miałem całkiem fajnych ludzi w grupie, ale 2 tygodnie potem wszystkich mi przenieśli do innej. Bez urazy ale ludzie narazie są jacyś tacy nieśmiali (snoby?). Zdarza się, że jeden koleś przyjdzie, weźmie książke, założy mp3 playera na uszy, usadowi się w kącie podczas przerwy i nic sie nie odezwie. Na pierwszy rzut oka, to wygląda to wszystko tak, jakby częśc ludzi przyszła tu tylko po "papier", nie żeby czegoś sie dowiedzieć, poznać nowe twarze itd. , ale może sie czepiam, bo przedtem było praktycznie idealnie. Pozatym same pozytywy. Sale dosyć dobrze wyposażone (wprawdzie to napewno nie jest ta klasa co WSHE). Wykładowcy za to są z najwyższej półki. Większość z ASP. 3D Max-a uczy nas facet który regularnie pisze dla Komputer Świat Ekspert czy jakoś tak, bo nie czytam tej kolorowej gazetki - nie podchodzi mi, wole coś typu PC WORLD KOMPUTER, ale nie o to tu chodzi, bo jednak poziom wykładów mówi sam za siebie. Jestem w stanie naprawde poszerzyć swoje umiejętności. Także narazie byle do przodu. Szkołę polecam :) Jeśli ktoś nie jest mocny z majcy to niech da sobie spokój z informatyką tylko brnie na Artystyczną Grafike Komputerową na WSINF. 

?
Kategorie:

ona
Dnia 31 października 2006, o godzinie 09:38:49
slaba ta uczelnia