Totalny bajzel
Dodane 20 czerwca 2007 o 00:30:02 w kategorii ' Ogólne ',
Tak, w dwóch słowach można nazwać stan w jakim znalazłem się ja oraz wszystko co przy mnie, po pewnej zmianie w życiu osobistym. Jak kiedyś jeszcze od czasu do czasu coś sprzątałem to teraz na moim biurku obok pestek od czereśni walają się zaschnięte łyżeczki, niemyte kufle od piwa i puste puszki. Na około mnie dziesiątki ubrań które nie sprzątane leżą chyba od tygodnia.Łóżko jak zostawiam je rano, tak identycznie wygląda wieczorem. Zacząłem prowadzić dziwny tryb życia. W pracy siedze często po godzinach. Potem zazwyczaj nie radze sobie z pustką wieczorami, najczęściej ide pić. Wracam uhahany liczeniem gwiazd na kostce przed domem o pierwszej w nocy i o 5 nad ranem budze się uświadamiając sobie że wogóle się nie myłem, tylko zasnąłem w ubraniu. Za kilka dni sesja a ja na kilkanaście przedmiotów mam zrobione bodajże dwa góra trzy.NIedokończone zlecenia leżą odłogiem. Swoją drogą nie pamiętam żeby moje życie sie tak strasznie zmieniło. Totalna porażka. Ale są też plusy. Odnowione kontakty,czasami dziwna radość życia , inny wymiar znajomości, całkiem inne podejście do spraw codziennych i otaczającego świata. Czasami trzeba dostać solidnie w dupę żeby zrozumieć po co się żyje na tym świecie. I z tą myślą po kolejnym wieczorze, w którym się jak zwykle obijałem, ide spać. Teraz czas na odrobinę muzyki i ucieczki w marzenia ,separację i izolację
A jutro znów do pracy... i znów wieczór.. i poranek.. kolejnego dnia ! Zdrowie ! 


Kategorie:

newkind
Dnia 20 czerwca 2007, o godzinie 00:35:38
dobre dobre ;D