Wróć do Bloga | Wróć do Portfolio | Dodajesz komentarz:

iMac - stało się :) - pierwsze wrażenia

Dodane 29 maja 2008 o 13:37:22 w kategorii ' Mac, Ogólne ',

Od wczoraj stałem się szczęśliwym posiadaczem iMaca 24" 2.8 Ghz. Oj tak. Naprawde "szczęśliwym". Maszyna jest niebotyczna w każdym calu. Pierwsze co mi się rzuciło w oczy to oczywiście rewelacyjny wygląd. Wszysto jest pięknie dopracowane i ogólnie piękne. A było to tak...

Dzięki znacznemy dofinansowaniu mojego szefa który uważa że jego pracownicy powinni pracować na Mac-ach, udało mi się złożyc zamowienie na powyższą piękna maszynke w Cortlandzie ze zniżką studencką 10% :) Jak już zamówiłem i przesyłka została przekazana kurierowi to okazało się że komputer nie miesci się na biurku i było potrzebne małe przemeblowanie :) No ale :) W końcu kurier dotarł ze znacznym opóźnieniem bo około 18 no i sie zaczęło. Pierwsza myśl jaka mi się nasunęła to było: Jak oni to robią że tego komputera WOGÓLE nie słychać i jeśli mówie że go nie słychać to naprawde go nie słychac. Chodzi jakby był wyłaczony. Pytam: jak da sie cos takiego zrobic bez giga głośnych wentylatorów to dlaczego PC są wszystkie takie głośne. Jak widać pierwsza wyższośc Mac nad PC :). Kolejno był zachwyt nad jakością obrazu. Bajka. Monitor "glossy" pięknie wyświetla wszystko co sie na nim pojawia. Dalej już też były same och i ach :). System szybki. Żadnych zwisów. Mały kreatorek na początku i wszystko śmiga.Jedno kliknięcie pilotem i iMac zamienia się w MediaCenter.Świetna sprawa.

Teraz czas na migracje. Cały czas jeszcze kopiuje dane z dysku windowsowskich poprzez kabel sieciowy żeby migracja była w pełni zakończona. Adobe również jak narazie idzie mi na ręke przy transferze licencji. Podpisałem letter of destruction i mam nadzieje ze niedługo dostane licencje na Fajerłorksa CS3 IE/Mac :).

Uprzedzając komentarze sceptyków. Nie mówcie że ten sprzęt nie jest wart tej ceny bo jest. Musicie dopiero go po prostu mieć. Niewystarczy zabawa w iSpocie. Trzeba sie tym troche pobawić osobiście żeby docenic jego zalety.

Teraz czas na trochę minusów. Pierwsza sprawa to jednak mimo wszystko aplikacje.. O ile z resztą sobie poradziłem to jednak na Windowsie miałem wręcz mnóstwo edytorów kodu typu Ked. Tutaj doradzono mi Textmate, który jak zobaczyłem to troche mi uśmiech przybladł. Program jest płatny a bogactwem opcji nie odbiega od przeciętniaka na Windowsie. Może macie jakie alternatywy ? Najlepiej darmowe... Ewentualnie płatne ale naprawde dobre... Coś takiego jak KeD byłoby idealne...

Druga sprawa to mój player sony NWZ-A805. Jak wiadomo sa dosyc zamknięte i da się je obsługiwac tylko poprzez SonicStage którego nijak tutaj szukać... Jakoś to pewnie przeboleje, albo zrobie wirtualizacje Windowsa albo po prostu BootCamp odpale... ale przydałaby się jakas natywna alternatywa...

To chyba tyle... Ukłony w strone osób które dałyby mi jakieś namiary na dobre edytory html... :)
UPDATE: Pare fotek z tej doniosłej chwili :D


Komentarze:

 pijanyadmin
Dnia 29 maja 2008, o godzinie 13:51:48

a jak to jest właśnie z tym chłodzeniem i ciszą? Nie włącza się po kilku godzinach wiatraczek tak jak w laptopach?

 Karol
Dnia 29 maja 2008, o godzinie 14:06:45

Ja nie słysze :D Mam nadzieje ze sie nie zjara. Ciepły jest ;)

 zx
Dnia 29 maja 2008, o godzinie 14:35:59

Właśnie – jak oni to robią?! Mój – teorytycznie już i tak cichy – PC dobija mnie głośnością w nocy jak chcę sobie muzyki posłuchać. A taki maczek nic…

 Karol
Dnia 29 maja 2008, o godzinie 14:37:20

Pamiętam że wyszedłem do dziewczyny i wracam i już jestem zły bo kopiowałem pliki : „kto mi wyłączył kompa !?” a tu ruch myszką i sie budzi :) za to pełen szacunek :)

 Mystic
Dnia 29 maja 2008, o godzinie 15:01:05

Co do edytorów, to ostatnio czytałam tego newsa http://blog.zabiello.com/articles/2008/05/23/nisus-writer-pro-vs-word2008 moze coś się przyda stad, lub po prostu z bloga.

 kosa
Dnia 29 maja 2008, o godzinie 16:39:35

offtop: nie masz literek „ę” w headerze i dziwnie to wygląda jeśli część polskich znaków jest, a części nie ma.

 Karol
Dnia 29 maja 2008, o godzinie 16:40:55

są ale takie tyci tyci tyci :D szablon bloga jest powoli robiony od nowa :) ten jest tabelkowy i stary ze az wstyd :)

 GhandaL
Dnia 29 maja 2008, o godzinie 17:06:59

TextMate ma naprawdę mnóstwo opcji, a jego siła tkwi w tzw. Bundles. Popracuj z nim trochę to zobaczysz, jakie ma możliwości ;-)

A co do ciszy, to sprawdź sobie, jak Twój iMac będzie się zachowywał, gdy zużycie procka skoczy w okolice 100% i będzie się przez jakiś czas utrzymywać — mój MacBook przy temp. procesora 90 stopni ryczy jak odkurzacz. I bynajmniej nie tylko mój ;-)

 wzs
Dnia 29 maja 2008, o godzinie 17:32:56

Co do edytorów – może TextWrangler?

 neaf
Dnia 29 maja 2008, o godzinie 18:22:18

Mój powinien na dniach wyruszyć z Bostonu :) Jednak opcja wyższa (3.06GHz).

TextMate, wydaje się być trochę jak vim, trzeba nad nim posiedzieć, pozbierać bundle, opanować skróty klawiszowe, potworzyć własne Commands itp. Sam zamierzam kupić właśnie TextMate.

Ahhhh, póki ‘na wierzchu’... Mógłbyś podać wymiary pudełka?

 lordmac
Dnia 29 maja 2008, o godzinie 22:25:35

Moj ideal pod wzgledem glosnosci pozostaje niezmienny od dluzszego czasu – desktopowy Dell Optiplex … i nic wiecej

 pijanyadmin
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 10:33:26

jakbyś szukał jeszcze coś o edytorach:

http://www.smashingmagazine.com/2008/05/07/35-useful-source-code-editors-reviewed/

 Hoppke
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 13:16:31

Złożenie cichego peceta nie jest trudne — dobry energooszczędny procesor, duże radiatory na chipsetach płyty i pamięci RAM, karta graficzna chłodzona pasywnie, porządne wiatraki w zasilaczu, no i oczywiście wiatraki powinny być jak największe, by mogły się jak najwolniej obracać.

Niektóre stacje robocze Della są np. tak składane.

Maki nie są rewelacyjne, są po prostu dobre. Jeśli zainwestujesz z głową podobną kasę w peceta, to możesz mieć podobne rezultaty.

PS. Glossy? Fuj, nie lubię tych lusterek. Kolory lepsze, ale te odbicia… Nie mogłeś wziąć matowego ekranu? ;)

 neaf
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 15:12:01

@Hoppke. Patrząc na amerykańskie ceny, model 3.06Ghz, odejmując cenę monitora – ta sama matryca zostaje Ci $1000 na sprzęt. Wydaję mi się, że nie złożysz podobnej konfiguracji ( pamiętając o tym, że komputer to nie tylko mb, cpu, gfx, ram ). Teraz te ceny nie są wzięte z kosmosu. Niebotyczne ceny Apple to mit jak konsola w linuksie. :)

 Hoppke
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 15:29:55

W Polsce ten mit jest, niestety, częściowo prawdziwy — w mało którym państwie EU dystrybutorzy Apple mają tak zdzierczą prowizję jak u nas (pomijając już w ogóle fakt, że dowolny sprzęt elektroniczny, który w USA kosztuje „X” po przywędrowaniu do Europy potrafi kosztować 1,5*X, a nawet 2*X)

Na zaburzeniu proporcji między ceną peceta a ceną maka polega zresztą duża część „magii” maków w Polsce. Są bardziej „exclusive”, a Polacy kochają szpanować stanem posiadania ;)

 neaf
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 15:34:54

To fakt, Polska to osobna historia, jednak zaczyna się dziać lepiej. Warto zauważyć, że w przypadku najwyższego modelu mamy ~1000zł samego podatku. Innymi słowy, jeśli ktoś robi użytek zawodowy z Maców – to to już nie jest oznaka bogactwa. To jest sprzęt( + system, który dla mnie ma kluczowe znaczenie ), za który warto zapłacić.

 Hoppke
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 15:39:42

Szczęśliwi, którzy mogą zawodowo używać Maków. Ja sam jestem skazany na pecety (softu którego potrzebuję nie ma na Maku, a nawet gdy jest, to chodzi wolniej i mniej stabilnie niż pod Windows).

Kupiłbym sobie maka do domu, ale wtedy musiałbym skakać między środowiskami — windowsy w pracy, mak w domu, a wtedy do kretyńskiej makowej klawiatury w życiu bym nie przywykł.

 neaf
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 15:41:43

Klawiatura chyba nie jest największym problemem. ;) Tak czy inaczej, zawsze można ją przemapować. Ja mam ten komfort, że maca dostanę za pracę i do pracy. Myślę, że będę mógł się pożegnać z PCtami.

 Hoppke
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 15:48:09

Może dla grafika, który pracuje tylko z tabletem klawiatura nie jest kłopotem. Dla mnie jest. Jest mi przykro nawet gdy muszę przesiadać się między różnymi modelami pecetowej klawiatury, a co dopiero z klawiaturą, która nie ma normalnego home/end?

Poza tym niedawno przy sesji z makowym Excelem z przykrością odkryłem, że niektórych okienek dialogowych nie mogę obsługiwać klawiaturą. Nie, na klikacza się nie nadaję.

Pewnie mógłbym podłączyć pecetową klawiaturę USB i użyć jakiegoś applowego softu do zaprojektowania mapy klawiatury zgodnej ze światowym standardem, ale to trochę przeczy idei poddania się makowym standardom i poniesienia fali „think different” :)

 neaf
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 15:49:54

Przekonam się za jakiś miesiąc, ale iMac będzie moim domowym komputerem, więc nie będzie pewnie większych problemów by się przyzwyczaić. :)

 Hoppke
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 15:53:42

No to na pewno. Najbardziej rozbija (mnie przynajmniej) skakanie między systemami. Z tego m.in. powodu zrezygnowałem z Linuksa w domu.

 neaf
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 15:55:29

Coherence

 hinok
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 16:22:54

Można wiedzieć gdzie pracujesz, że takiego fajnego szefa masz :)?

 neaf
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 16:23:55

@hinok: Tzn, kto?

 hinok
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 17:08:31

Karol rzecz jasna…

 neaf
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 17:22:22

No nie wiem, mój szef też jest fajny. ;)

 Karol
Dnia 30 maja 2008, o godzinie 18:15:36

pracuje dla rockettheme.com :)

 Riddle
Dnia 31 maja 2008, o godzinie 11:15:38

Przyzwyczajenie się do klawiatury było trudne, ale nie niemożliwe. Po tygodniu pisałem wygodnie i szybko. W pracy miałem PC i owszem, zawsze na początku dnia i wieczorem miałem bloki i wciskałem złe klawisze, ale to też się da wytrenować.

TextMate jest do programowania albo pisania tekstów technicznych (scenariusze, listy todo). Edytor tekstu jak Word to nie jest.

I miałem identyczne WTFZOMG jak go uruchomiłem – przestraszyłem się, że coś nie działa, bo w ogóle go nie słyszałem. Niesamowite.

Dodaj komentarz
Login:
Hasło:
Portfolio Email