Wróć do Bloga | Wróć do Portfolio | Dodajesz komentarz:

Marsz MAiA - odpowiedź na wpis Kuby

Dodane 06 października 2009 o 17:32:51 w kategorii ' Dyskusje z Kubą ',

Niniejszy wpis poświęcony jest notce mojego kolegi, którą popełnił na blogu Atheist Inside. Generalnie jego wpis poświęcony jest nadchodzącej "paradzie" ateistów i agnostyków, jednak pomiędzy wierszami autor wysuwa kilka tez, w moim mniemaniu błędnych, do których mam zamiar się ustosunkować.

Już na samym początku Kuba pisze:
Wreszcie ktoś głośno chce powiedzieć, że w Polsce katolicy nie są przytłaczającą większością, że warto zwracać uwagę i szanować również inne poglądy i przekonania religijne, że fakt, że nie zgadzasz się z czyimś światopoglądem nie czyni go gorszym ani mniej znaczącym od Twojego.
Hmm.. W Polsce katolicy nadal są przytłaczającą większością. W badaniach socjologicznych nadal ponad 90 proc. Polaków określa się jako "katolicy”. Oczywiście, już zaledwie połowa z nich twierdzi, że kieruje się nauczaniem Kościoła, ale jeśli mamy być dokładni w obliczeniach to katolicy nadal stanowią większość i to sporą większość. Zdaję sobie sprawę, że opinia Kuby jest zbudowana na tym, że w Łodzi odsetek katolików jest najmniejszy z całego kraju. Mówimy jednak o całym kraju.

Dalej autor stara się zasugerować że katolicka część nie szanuje innych poglądów i przekonań religijnych. Nic bardziej błędnego. Podejrzewam że to stwierdzenie podyktowane jest raczej pewnego rodzaju frustracją, że ateiści mają tak mało do powiedzenia w tym kraju (być może kiedy proporcje ateiści<=>katolicy się odwrócą, wtedy również i to się zmieni Kuba :D ). Osobiście nigdy nie słyszałem o przykładach braku szacunku katolików wobec ateistów. Zgadzam się że czasami słyszy się o gorących dyskusjach w mediach, w prasie, w internecie.. Należy jednak zastanowić się co nazywamy brakiem szacunku. Czy ktoś słyszał, aby ateistów traktowano jako obywateli drugiej kategorii tylko dlatego że są ateistami ? Jeśli tak to dajcie mi jakiś przykład, bo mi się to nawet o uszy nie obiło. Wydaje mi się że płacz niektórych środowisk ateistycznych, racjonalistycznych itd.. jak to oni są dyskryminowani, jest tym samym biadoleniem jakie słyszymy od skrajnie katolickiej części społeczeństwa. Oni też uważają że prawa katolików nie są respektowane i kraj zmierza ku zepsuciu z tego powodu. Uważam, że takie wymysły to nasza jakaś ukryta słabość. Wiele stowarzyszeń, ugrupowań robi z siebie ofiary zamiast wziąć się do roboty i zmieniać kraj.

Z dalszą częścią wpisu Kuby na temat Marsz MAiA zgadzam się w 100%. Moim zdaniem Marsz MAiA chce być taką paradą równości pod tytułem: "Niech nas zobaczą". Jak nie będą nas widzieli to sie powydzieramy, zrobimy jakąś zadymę, czymś zszokujemy. Będzie fajnie, przynajmniej media będą o nas pisać. Co z tego że będą pisać o nas jako o oszołomach, ważne żeby pisali.

Na koniec, autor wpisu o którym mowa dodaje:
Przede wszystkim trzeba doprowadzić do sytuacji, gdzie będzie można religię zdjąć z piedestału dogmatu, gdzie będzie możliwa o niej dyskusja, wymiana poglądów pomiędzy wierzącym a niewierzącym, tak jak jest ona możliwa pomiędzy konserwatystą a liberałem.
Moim zdaniem i tutaj Kuba jest w błędzie. Dialog i wymiana poglądów zawsze istniała. Przecież nikt nam nie zabrania (tak jak teraz mi) pisać, mówić o tym co myślę i czuję. Wydaje mi się że chodzi tutaj o pewnego rodzaju równowagę, aby ateiści mieli tyle samo do powiedzenia co katolicy. Działajcie więc, zakładajcie stowarzyszenia, niech będzie o was głośno, żebyśmy mieli o czym dyskutować. Problem w tym że jednak was coś mało... jedyne na co was stać to marny marsz MAiA.


Komentarze:

 Void
Dnia 06 października 2009, o godzinie 19:28:30

No co Ty. Marsz na pewno będzie obezwładniającym sukcesem. ;-)

Dodaj komentarz
Login:
Hasło:
Portfolio Email