Planet of Angels Łódź - Wrażenia
Dodane 09 listopada 2009 o 19:36:14 w kategorii ' Ogólne ',
W sobotę, oprócz warsztatów gospel uczestniczyłem w pierwszym od dłuższego czasu evencie klubowym w Łodzi. Planet of Angels zostało zorganizowane z inicjatywy władz Łodzi, aby zatrzeć trochę negatywny wizerunek miasta po wyrzuceniu z kalendarza imprez Parady Wolności,a przy okazji zwieńczyć otwarcie nowej hali. Swoje podsumowanie tego wydarzenia zacznę od rzeczy które mnie irytowały albo były nieprzemyślane. Potem przyjdzie czas na pozytywy
Pierwsza rzecz to cała otoczka i promocja przed imprezą. Plakaty, koncepcja graficzna..nie ukrywajmy... stało to dość na niskim poziomie. Nie wspomnę o rzekomym błędzie w nazwie jednego z artystów. Druga sprawa to obietnice organizatorów. Miało być od zatrzęsienia laserów, głowic. Miały być telebimy w namiocie piwnym. Podobno bilety sprzedawały się rewelacyjnie.. i parę innych bajek. Ja rozumiem żę to pierwszy event i że trzeba było jakoś przyciągnąć ludzi... ale to już chyba lekkie przegięcie.. zwłaszcza że społeczność w komentarzach przed imprezą chwaliła was szczególnie za te obietnice, a tu buch, okazuje się że to wszystko bajki.. To taki trochę strzał w nogę. No chyba że zależało wam tylko i wyłącznie na tej jednej jedynej imprezie. Do minusów dorzucę również ten nieszczęśliwie daleko oddalony namiot. Na zewnątrz zimno jak cholera, człowiek spocony, rozebrany maksymalnie
i wychodzi na takie zimno żeby pójść się napić albo coś zjeść.Bezsens. Założę się że większość (tak jak ja) teraz będzie odchorowywać tą imprezę i to raczej nie ze względu na nadmiar alkoholu lub innych używek. Z narzekania to chyba tyle. Nie jestem typem który krytykuje najmniejsze drobiazgi byle by się tylko czepiać. Uważam że jest trochę nie fair jeśli obiecuje się dziesiątki rzeczy a na miejscu okazuje się że to lekka lipa jest. Jako pewne usprawiedliwienie można poczytać fakt że organizatorzy mieli mało czasu na przygotowanie wszystkiego.Mam jednak nadzieję że przy kolejnej dużej imprezie w Łodzi zaoszczędzą nam niektórych rozczarować oraz że pewne rzeczy będą lepiej przygotowane.
Teraz czas na plusy :) Myśle że będzie ich więcej bo mimo wszystko imprezę zaliczam do udanej :) :) Pierwsza rzecz to FANTASTYCZNY przez duże F lineup. Tutaj organizatorzy się postarali i za to należy im się dobre piwo heh
Sama czołówka jeśli chodzi o Trance z przewagą na odmiane Uplifting i Vocal. Powiem krótko, występujący dj-e powalili mnie na kolana i będę miał jeszcze zakwasy na pewno do końca tygodnia hehe :) Bawiłem się rewelacyjnie, powiedziałbym euforycznie bo byłem jeszcze dodatkowo naładowany warsztatami gospel :D. Pamiętam że wraz z Marcinem z Kołobrzegu (pozdrowienia) radośnie biegaliśmy sobie pomiędzy tańczącymi ludźmi z bananem na twarzy. Należy tu zaznaczyć że bynajmniej nie zahaczyliśmy o stanowisko dopalaczy które było bliżej hali niż namiot z piwem (paradoks). Tak tak kochani :) Trance czyni cuda. To muzyka która podnosi na duchu i wesoła zabawa jest przy niej :) Pamiętam również że starałem się poderwać niektórych śpiących lub siedzących ludzi na siedzeniach obok parkietu (pozdrowienia dla mojego kumpla Kuby :D). Z różnym skutkiem ale raz mi się to udało :D Druga sprawa to właśnie ludzie. Nie było chamówy. Ochrona reagowała szybko i zdecydowanie. Brawo za zakaz palenia w CAŁEJ hali. Sam widziałem jak ochroniarz kazał zgasić pewnemu typowi papierosa, nawet mimo że ten siedział całkiem neutralnie z dala od tłumu
To chyba jedna z niewielu imprez po której nie śmierdzą mi wszystkie ciuchy totalnie fajkami. Tylko na Aly&Fila pod sceną gdzieś zapachniało trawą, ale to pewnie nieliczni z tych kolesi którzy wylądowali potem na policji za posiadanie marychy
Ogólnie muzycznie rewelacja. Światowy poziom. Udało się stworzyć fajną atmosferę i oto chodziło.
Kolejne plusy to dość szybkie wchodzenie na halę, bezproblemowa i sprawna obsługa na szatniach, znośne ceny. Było trochę kolejek po żetony ale zrobiłem sobie spory ich zapas i już tam więcej nie wracałem 
Niniejszym uważam Planet of Angels za bardzo udaną imprezę. Wymienione na początku minusy to bardziej przestroga na kolejne edycje niż problemy uniemożliwiającą dobrą zabawę. Poprawcie je w PoA za rok lub innych eventach na łódzkiej hali i będzie idealnie

Kategorie:
