Koncert Gospel !

22 marca 2010, 13:24:25 Kategoria: Muzyka

Dzisiaj pozwolę sobie na małą reklame :). The Gospel Time ( w którym występuję ), z towarzyszeniem sekcji rytmicznej zespołu Freeks oraz Chór Gospel 8dzień z towarzyszeniem sekcji rytmicznej zespołu Tao, mają zaszczyt zaprosić wszystkich na koncert muzyki gospel który odbędzie się 25 Marca w Łódzkim Domu Kultury o godzinie 19. Po więcej informacji zapraszam na stronę zespołu. Zapoznajcie się również z plakatem.

Strona wydarzenia na facebooku: tutaj

Komentarze  Dodaj komentarz  Trackback  Trackback

The Gospel Time ogłasza nabór :)

24 lutego 2010, 14:31:53 Kategoria: Muzyka

Pozwolę zamieści sobie tutaj to mini ogłoszenie ponieważ wiem że masa ludzi z Łodzi czyta joggera. Chór The Gospel Time ogłasza nabór. Poszukujemy facetów do głosów męskich i dziewczyn do głosów żeńskich :D. Jeśli ktoś ma już jakieś doświadczenie muzyczne to tym bardziej zapraszamy :) Zapraszam do odwiedzenia strony, gdzie dowiecie się jaki rodzaj muzyki wykonujemy i zobaczycie jak to wszystko wygląda. Jeśli znacie kogoś kto chciałby sobie pośpiewać, proszę przekażcie mu tą informację. Wszelkie informacje kontaktowe do mnie macie na stronie kontaktowej.Odpowiem na każde pytanie :)

Komentarze  1 komentarz  Trackback  Trackback

Zatańczymy ?

05 stycznia 2010, 19:51:09 Kategoria: Muzyka , Rozrywka

Za Wikipedią:
Flash mob (dosł. błyskawiczny tłum) – określenie, którym przyjęło się nazywać sztuczny tłum ludzi gromadzących się niespodziewanie w miejscu publicznym w celu przeprowadzenia krótkotrwałego zdarzenia, zazwyczaj zaskakującego dla przypadkowych świadków. W akcji uczestniczą nieznani sobie ludzie znający jedynie jej termin i planowane działanie. Zazwyczaj akcje takie organizowane są za pośrednictwem Internetu lub SMS-ów.

Jest masa różnych flash-mob-ów. Niektórzy po prostu stoją w miejscu, inni zaczynają się bić poduszkami. Dzisiaj, zamiast pilnie pracować, wciągnęło mnie przejrzenie tych bardziej muzycznych :) Oto kilka moich ulubionych :):

T-Mobile Dance

Sound of Music | Central Station Antwerp (Belgium)

T-Mobile Sing-along Trafalgar Square (extended version)

Michael Jackson Dance Tribute - STOCKHOLM

Backstreet Boys Dance Flashmob (Ukraine, 2009)

Komentarze  4 komentarze  Trackback  Trackback

7 Warsztaty Gospel w Łodzi - Wrażenia

09 listopada 2009, 17:41:42 Kategoria: Muzyka

Dzisiaj chcę się z Wami podzielić moimi wrażeniami po 7 Warsztatach Gospel w Łodzi, które odbyły się w ten weekend czyli 7-8 Listopada. Już od kilku lat chciałem wybrać się na to wydarzenie, jednak zawsze coś mi wypadało i nie byłem w stanie pojawić się akurat w tym czasie w Łodzi. Tym razem było inaczej. Od kilku miesięcy uważnie wypatrywałem daty rozpoczęcia i jak organizatorzy tylko ją podali, to szybko się zapisałem. Na świeżo mogę teraz opisać swoje odczucia.
Jak już wspomniałem wcześniej, warsztaty trwają dwa dni.Odbywają się w Centrum Kultury Politechniki Łódzkiej. Całość kończy się koncertem finałowym w Ewangelicko-Augsburskim Kościele św. Mateusza w Łodzi na ulicy Piotrkowskiej. Zajęcia prowadzone są zawsze przez cenionych i znanych instruktorów. Tym razem byli to Peter Francis, Ruth Waldron i Emmanuel Waldron.

Pierwsze spotkanie odbyło się w sobotę o godzinie 9 rano. Wcześniej od 8 była rejestracja uczestników. Jako że większość i tak zarejestrowała się w internecie to pozostało jedynie odebrać identyfikator. Koszt 7 Warsztatów Gospel w Łodzi wynosił 70 zł. W tej cenie była wliczona jeszcze dodatkowo herbata i kawa w przerwach pomiędzy próbami. Na starcie dostajesz śpiewnik z piosenkami po angielsku które będą wykonywane podczas prób i koncertu finałowego. Obok wersji angielskiej zawsze znajduje się wersja polska. Same próby prowadzone były GENIALNIE. Instruktorzy oprócz ich niebywałego talentu wokalnego, potrafili rozbawić licznie zgromadzonych (ponad 250) uczestników warsztatów, niemal do łez. Trzeba tutaj wspomnieć że przekrój wiekowy ludzi był od 6 lat do sporo ponad 30-stke. Na początku, wszystkie osoby zostały podzielone na 3 głosy - soprany, alty i tenory. Basów był niedobór, z tego co pamiętam to chyba jedna osoba :D. Z upływem czasu każda z grup uczyła się swoich partii. Do końca warsztatów było z tym sporo śmiechu bo często konkretne głosy myliły się wszystkim.

Pierwszego dnia zdążyliśmy przerobić niemal cały repertuar przynajmniej po jednym razie. Kolejnego dnia nauczyliśmy się jeszcze 2 piosenek i zaczęło się powtarzanie wszystkiego od początku. Po przerwie obiadowej w niedziele, przenieśliśmy się do Kościoła św. Mateusza gdzie odbyła się próba generalna przed finałowym koncertem. Ze swojej strony dodam że wolałem zajęcia na Politechnice, jakoś lepiej było słychać siebie nawzajem. W kościele św. Mateusza, mimo że jest to akustycznie jeden z lepszych kościołów był dość duży pogłos i ciężko było usłyszeć inne głosy. O godzinie 18 rozpoczął się koncert finałowy. Ten występ to nieopisane doświadczenie. Instruktorzy przeszli samych siebie, organizując spontaniczne, genialne, bogate muzycznie i duchowo widowisko. Cały kościół dał się porwać na koniec zabawie a i bisów nie brakowało :). Najfajniejsza w tym finale była chyba ta spontaniczność. O to w muzyce gospel chodzi :), aby cieszyć się śpiewaniem, aby nie była to tylko nudna i żmudna praca, ale również radość i pewna forma modlitwy. Chyba dlatego bardziej wolę śpiewać w tego typu zespołach niż w tradycyjnych chórach. Jak kiedyś śpiewałem w chórze chłopięcym to teraz kojarzy mi się to tylko z totalną rywalizacją, ciężką, wręcz przesadnie ciężką pracą i zerową satysfakcją. Klucz do sukcesu jest wtedy gdy śpiewanie sprawia ci radość i przynosi satysfakcje.Wtedy posuwasz się do przodu i rozwijasz, jeśli zaczyna być to rutynową czynnością to nie ma sensu się dalej męczyć :)

Podsumowując, 7 Warsztaty Gospel w Łodzi uważam za fantastyczne doświadczenie. Wyszedłem z nich bardzo pozytywnie naładowany oraz myślę że w pewien sposób również wzbogacony duchowo. Mam nadzieję że zaowocuje to ciekawymi przemyśleniami na przyszłość :D hehe. Każdemu kto kiedyś chociaż myślał o tego typu warsztatach, mocno je polecam. Było wiele osób które nie miały żadnego wcześniejszego doświadczenia ze śpiewaniem i radziły sobie bardzo dobrze. Do zobaczenia więc za rok, a może i wcześniej :) Poniżej fragmenty prób z dnia pierwszego (niestety słaba jakość bo nagrywane telefonem).



Zapraszam również na grupę Warsztatów Gospel w Łodzi na facebooku. Postaram się tam z czasem powrzucać jakieś zdjęcia i filmy, w miarę pojawiania się tego na internecie.

Aktualizacja: Pojawiły się pierwsze zdjęcia :)

Komentarze  4 komentarze  Trackback  Trackback

Planet of Angels już za miesiąc !

08 października 2009, 12:56:23 Kategoria: Muzyka

Już za miesiąc wielka impreza klubowa w Łodzi. W Atlas Arenie zagości szereg znanych artystów z kręgu muzyki Trance i House. 7 Listopada będziemy się bawić przy dźwiękach zagranych przez:

  • Above & Beyond
  • Aly & Fila
  • Funkagenda
  • Sied van Riel
  • Giuseppe Ottaviani
  • Nitrous Oxide
  • Inox
  • Dj Swift

Jak dla mnie line up jest wprost bombowy. Już nie mogę się doczekać. Wreszcie tylu artystów z kategorii uplifting trance wystąpi w jednym miejscu. To będzie coś. Mam nadzieje że publiczność dopisze i wielka hala jaką jest niewątpliwie Atlas Arena, zapełni się w 100%. Kto jeszcze nie kupił biletu - biegiem do empiku :) Tylko 80 zł :)

Komentarze  4 komentarze  Trackback  Trackback

Sensation 2009 Wrocław - Wrażenia

05 października 2009, 20:59:24 Kategoria: Muzyka

Sensation 2009 WrocławDzisiaj chciałbym opisać moje osobiste odczucia związane z pobytem na imprezie zwanej Sensation. Sensation ma swój początek w Holandii. Na początku była to impreza w którym dominującym gatunkiem muzycznym był Trance. Obecnie trance zostało wyparte niemal w całości na rzecz House i Electro House. Tym co wyróżnia Sensation od innych imprez jest niesamowity klimat. Obowiązuje tylko i wyłącznie biały strój, co sprawia że widok kilku tysięcy bawiących się, ubranych na biało ludzi, jest wręcz piorunujący. Przejdźmy jednak do rzeczy.

Od razu zaznaczam że jest to moje pierwsze Sensation, więc ciężko mi porównywać je z poprzednimi edycjami.

Z Łodzi wyjechałem kilka dni wcześniej, aby jeszcze wpaść do domu i zobaczyć się z rodziną i znajomymi, jak również zabrać Anię, która była moją osobą towarzyszącą na tej imprezie. Wyjechaliśmy z Bochni w sobotę rano. Event zaczynał się o godzinie 19, więc postanowiliśmy pojechać wcześniej, żeby spokojnie dotrzeć do hotelu i się przygotować. Jak się okazało, wylądowaliśmy we Wrocławiu w trochę większym gronie, bo towarzyszył nam jeszcze mój przyjaciel, jego dziewczyna i jej brat. Nie wybierali się na imprezę, jednak spędziliśmy razem sporo czasu.

Około godziny 20, postanowiliśmy podjechać pod Halę Stulecia. Wcześniej okazało się że zapomniałem wziąć aparatu fotograficznego z taksówki. Na szczęście pomógł szybki telefon i miły Pan, który nas podwoził, przywiózł aparat, oczywiście odpowiednio sobie za to licząc :). Naszym oczom ukazała się dość sporawa kolejka do wejścia. Przyznam się jednak że nawet sam widok białej kolejki sprawiał że odczuwało się mały dreszcz emocji.Na szczęście wszystkie kontrole szły błyskawicznie i już po kilku minutach byliśmy w środku.

Jak na godzinę 20, wewnątrz było już całkiem sporo ludzi. Postanowiliśmy trochę się rozejrzeć po całym zapleczu. W obrębie hali stulecia były jeszcze 2 sceny z różną muzyką jednak przyznam się szczerze mało kto się o tej godzinie bawił. Zdecydowaliśmy udać się do namiotu piwnego. Tam już atmosfera była o wiele bardziej gorąca. Co chwilę było słychać okrzyki "Sensation". Widać że ludzie byli pozytywnie nastawieni i z niecierpliwością oczekiwali na otwarcie głównego stage. Tutaj chciałbym zaznaczyć jeszcze raz, że organizacja imprezy była WZOROWA. Ochrona pilnowała aby nikt z piwem nie wychodził poza obręb namiotu. Dzięki temu parkiet pod główną sceną i w jej okolicy, był względnie suchy, przez co wzrastało bezpieczeństwo i ogólny komfort zabawy. Co najważniejsze, ani po piwo, ani po żetony (płatnośc była realizowana za pomocą tokenów) nie było jakiś gigantycznych kolejek. Wielkie brawa. Widać że położono nacisk aby wszystko szło jak najszybciej. Jedyne czego ludzie się czepiali to szatnie. Jednak my z niej nie korzystaliśmy chyba przeczuwając problemy :) Chwilę po godzinie 21, otworzono wejście na główną hale. Wchodzącym ludziom ukazała się bardzo duża i robiąca wrażenie dekoracja. Można ją podziwiać np. na filmiku poniżej:

O godzinie 22:30 zaczęła się cała impreza. Pora więc na spostrzeżenia.

Intro wydawało się trochę krótkie. Jak oglądałem video z poprzednich edycji, to to z 2009 wydawało się najkrótsze. Niemniej jednak było to mocne wejście i kilka minut później tłum szalał już w rytm muzyki house. Cała oprawa wizualna była po prostu nieziemska. Wybuchy, lasery, wizualizacje, przewodni motyw. To wszystko sprawiało że impreza miała swój niepowtarzalny magiczny klimat. Słowa nie oddadzą tego co czuło kilka tysięcy ludzi zgromadzonych w hali stulecia. Tam trzeba było po prostu być, widzieć i czuć.

Pora na część muzyczną. Tutaj było trochę gorzej.
  • Erick E - słabiutko, był na początku, więc większość się bawiła, ale set sam w sobie baaardzo monotonny. Nic specjalnego.
  • Fedde le Grand - Również niczym nie zaskoczył.
  • Megamix - Hmm.. chyba najsłabszy z megamixów co słyszałem...dawał radę dzięki towarzyszącym wizualizacjom.
  • Mr White - tego Pana ciężko skomentować.. Zdecydowanie najsłabszy punkt wieczoru. Przynajmniej w moim odczuciu. Całości nie słyszałem, bo po dość słabym początku, wyszliśmy się napić.
  • Sebastian Ingrosso - szacunek. Widać że bawił się muzyką. Włożył serce w swój występ i miał rewelacyjny kontakt z publicznością.
  • Richard Durand - najlepszy występ. Niestety byliśmy wykończeni więc postanowiliśmy się trochę wcześniej zerwać.

Ogólnie.Muzycznie mogło być o wiele lepiej. Jak już wspomniałem, górował house i electro house. Nie do końca kręcą mnie te klimaty, ale poszaleć się da. Żałuje tylko że trance-u było tak mało :).Osobiście uważam że Richard Durand powinien być przesunięty do środka zamiast na koniec imprezy. Wiele osób czekało na ten występ, niestety, nie wszyscy dotrwali, a część już nie miała po prostu sił. Nie każdy leciał na pigułach przecież.

Podsumowując wszystkie za i przeciw. Wyjazd był bardzo bardzo udany i na pewno będę za rok. Nawet biorąc pod uwagę wysoką cenę biletu. Raz na rok, warto się wybrać na coś takiego. Polecam.

Na końcu pragnę podziękować mojej tancerce :) Ani. Było naprawdę super. Oby więcej takich wspólnych imprez.

Komentarze  Dodaj komentarz  Trackback  Trackback

Na dobry początek męczącego poniedziałku - Hitherto

26 stycznia 2009, 13:01:42 Kategoria: Muzyka

Przeglądając stronę białegostoku w poszukiwaniu informacji nt. plagiatu logo, całkiem przypadkiem natknąłem się na sympatyczne i ładne wykonanie "Gdy mi Ciebie zabraknie". Jakość nagrania nie jest najlepsza ale nawet na tym klipie widać jak cztery dziewczyny bawią się muzyką i całkiem fajnie im to wychodzi.


Jeśli wam się spodobało to odsyłam również do reszty nagrań.

Komentarze  2 komentarze  Trackback  Trackback

Sony NWZ-A828

16 października 2008, 13:58:26 Kategoria: Muzyka , Ogólne

Sony NWZ-A828Dzisiaj będzie troche o muzyce :) Chciałbym wam polecić stosunkowo nowy odtwarzacz od Sony. Jest to 8 GB Sony NWZ-A828. W odróżnieniu do innych grajków, jako jedyny chyba posiada wysokiej klasy słuchawki dołączone do zestawu. Są to słuchawki douszne z bardzo mocnym basem i czystym dźwiękiem. Odtwarzacz nie posiada bajerów typu gry, budziki i inne duperele ponieważ służy głównie do odgrywania muzyki. A robi to bardzo dobrze. Nawet bez włączania specjalnych "ulepszaczy" słyszymy niemal każdy instrument.Ciekawą opcją jest DSEE. Jest to specjalna funkcja która sprawi że piosenki o słabszej jakosci (bardziej skompresowane) będą brzmiały niemal tak jak ich odpowiedniki lepszej jakości. Jak dla mnie DSEE potrafi zdziałać cuda. Większośc "artefaktów" jakie słyszymy podczas słuchania bardzo skompresowanych piosenek znika w momencie włączenia DSEE. Co jeszcze.. Warto również wspomnieć o bardzo ładnym podbiciu tonów niskich. NWZ-A828 posiada bardzo ładnie i mocno brzmiący bas. Moim zdaniem jest on nawet mocniejszy niż w seriach niższych np. NW-A805. Miałem w ręku np. takiego Cowon-a D2 który też jest chwalony za poziom odtwarzania dźwięku, ale nawet w 20% nie umywał sie do sony... Wiele osób przy porównaniach wskazuje różne rodzaje grajków iRiver. Moim skromnym zdaniem, sony brzmi również lepiej. Dźwięk jest pełniejszy. O iPod-ach wspominał nie będę. Według mnie nie ta półka, jeśli chodzi o brzmienie to Apple musi się jeszcze wiele nauczyć od Sony. Sony daje rade również z Wideo. Wprawdzie lista formatów jest uboga, ale do podstawowych zadań jak obejrzenie odcinka South Park ;) Wystarczy. Kolejna sprawa to wgrywanie plików. Każdy już chyba zdążył się przekonać że Sony robi najgorzej zawsze jedną rzecz - oprogramowanie. I tym razem nie obeszło się bez totalnie gównianego MP3 Managera dla Sony. Oczywiście tylko pod Windows. Na szczęście Sony zapewniło obsługę Drag and Drop. Skutek tego jest taki że odtwarzacz daje rade i pod Mac Os X (używam) i pod linuksem. Ceny również są znośne (jak na sony) na alllegro (550 zł za 8GB) więc myślę że warto. Kiedy usłyszyscie brzmienie tego urządzenia to napewno szybko nie zmienicie producenta :)

Komentarze  21 komentarzy  Trackback  Trackback

Diablo III Overture za darmo do pobrania !

04 września 2008, 23:35:40 Kategoria: Muzyka , Rozrywka

Uwaga Panie i Panowie. Oto nadchodzi, pierwsza, w pełni legalna i darmowa uwertura z diablo III. Nie będę się tu rozpisywać gdyż każdy słyszał w trailerze z jaką klasą mamy do czynienia. Powiem że ten kawałek jest po prostu świetny. Symfoniczna muzyka połączona z przejmującym głosem, lekkim chórem w tle. Jeśli tak będzie wyglądać całość ścieżki dźwiękowej to warto ale to warto czekać. Utwór pierwotnie jest dostępny za darmo do ściągnięćia poprzez itunes,ale oczywiście polaków olali dlatego już jest jako mp3 w sieci :) Link tutaj. Ściągać i słuchać. Kawałek w genialnej jakości i co najważniejsze cały.

Komentarze  1 komentarz  Trackback  Trackback

Ballada o dwóch przyjacielach

23 sierpnia 2008, 18:44:22 Kategoria: Muzyka , Rozrywka

Chciałbym dzisiaj zachęcić was do przesłuchania bardzo ładnego utworu zespołu Universe. Grupa ta chyba była dosyć niedoceniania przez polską publiczność, ostatnio było troche o nich głośniej, ale tylko w związku ze smutnym wydarzeniem jakim było samobójstwo jednego z głównych wokalistów, jednak w ich repertuarze znajduje się kilka pięknych piosenek. Jedną z takich jest właśnie Ballada o dwóch przyjacielach. Rzadko kiedy zdarza się że polska piosenka ma tak ładne i w zasadzie proste słowa. Tymbardziej zapraszam do przesłuchania.Utwór znajduje się tutaj. Nie zrażajcie się troche "disco-polowym" głosem wokalisty, całośc jest warta zachodu :)

Komentarze  1 komentarz  Trackback  Trackback


Portfolio Email