Facebook - myślenie nie boli..

21 października 2010, 01:07:53 Kategoria: Ogólne

Nie jest żadną tajemnicą, że w ostatnim czasie popularność facebooka na naszym rodzimym podwórku - znacznie wzrosła. Obserwując przypływ nowych użytkowników, instytucji, firm itd... zaobserwowałem specyficzną rzecz.

Ten kto ma już konto na największym portalu społecznościowym wie pewnie że facebook składa się z 3 najważniejszych części: profili, stron i grup. Wytłumaczcie mi teraz dlaczego np. taki Teatr Wielki w Łodzi zamiast założyć stronę, zakłada profil przeznaczony dla zwykłych osób. W polu imię podaje “Teatr Wielki”, w polu nazwisko “W Łodzi”. Podobnych przykładów dla łódzkich firm i instytucji jest cała masa. Weźmy nowo otwarty klub Soma. Imię: Soma. Nazwisko: Klub. Być może się czepiam, ale wydaje mi się że człowiek inteligentny, zanim zacznie wpisywać podobne pierdoły, upewni się wcześniej że nie ma innego sposobu na założenie wizytówki danego obiektu lub organizacji.

Na stronie głównej facebook.com jest napisane jak byk: “Utwórz stronę dla gwiazdy, zespołu lub firmy.” Wydaje mi się również że powyższe zakładanie fikcyjnych profili jest w pewien sposób złamaniem postanowień regulaminu, który jasno określa że podawane dane muszą być prawdziwe. Mieliśmy już podobny przykład w związku z naszą klasą. Najpierw były tylko profile. Potem umożliwiono zakładanie profili fikcyjnych. Teraz weszły grupy. Skutkiem tego jest nieopisany burdel. Na facebooku natomiast dość szybko wprowadzono wszystkie potrzebne narzędzia. Dziwi więc ignorancja niektórych ludzi.

Pomyślcie proszę dwa razy zanim założycie profil jakiejś organizacji. Macie wybór,albo będziemy mieć wszędzie chaos, albo nauczymy się porządku i łatwiej będzie nam dotrzeć do szukanych informacji. Pamiętajcie że zakładanie stron i grup daje dodatkowe możliwości takie jak obserwowanie ruchu i aktywności użytkowników. To nie boli. Wystarczy czasami trochę pomyśleć.

Komentarze  13 komentarzy  Trackback  Trackback

Zaczynam wierzyć w Łódzkie służby porządkowe

26 września 2010, 16:59:39 Kategoria: Ogólne

Wracając wczoraj z koncertu, dotarłem do mieszkania późnym wieczorem. O tej porze w soboty, z reguły prawie cała Łódź chodzi pod wpływem procentów, odreagowując ciężki tydzień. Powyższa zasada tyczyła się również grupki widzewiaków którzy radośnie szli sobie chodnikiem obok ulicy Piłsudskiego. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby owa grupa nie zachowywała się dość agresywnie. Za główny punkt rozrywki wybrali oni sobie kopanie wszystkiego co popadnie oraz próbę demolowania przystanku wykrzykując radośnie przy tym „RTS RTS !”. Pozazdrościć Widzewowi takich kibiców. Jeden z tych radosnych chłoptasiów, niczym rasowy piłkarz, wziął sobie na cel stojący nieopodal kosz na śmieci. Nabrał wielkiego rozpędu po czym z całej siły kopnął w nikomu nie przeszkadzający metalowy pojemnik. Niestety kosz był dość solidnie zrobiony bo ani drgnął. Dając za wygraną, banda pajaców poszła dalej drąc się wniebogłosy. Nie uszli 300 metrów, a zaraz były przy nich dwa radiowozy straży miejskiej. Panów wylegitymowano. Jednego chojraka co się za bardzo stawiał od razu załadowano do radiowozu. Po resztę przyjechała policja.W dodatku na sygnale, więc musieli już coś wcześniej nabroić. Strażacy natomiast porobili zdjęcia zniszczeń i szybko odjechali. Podejrzewam, że nie obejdzie się bez solidnej grzywny .

Szczerze mówiąc, jestem pozytywnie zaskoczony reakcją służb miejskich. Myślę że kwestia bezpieczeństwa w Łodzi stale się poprawia i naprawdę widać to gołym okiem. Oby tak dalej !

Komentarze  1 komentarz  Trackback  Trackback

Dopalacze - Kilka słów do mediów, polityków i Dawida Bratko

09 września 2010, 12:00:00 Kategoria: Ogólne

Zazwyczaj staram się nie wypowiadać na temat dopalaczy, używek i tym podobnych. Jednak wokół tego tematu wyrosła już taka góra hipokryzji, że nie mogłem usiedzieć w miejscu. Wczorajszy program Uwaga ! TVN przelał czarę goryczy. Muszę w końcu wyrzucić z siebie to co myślę o tej całej sytuacji.

Kilka słów do mediów

Media w całym tym zamieszaniu odgrywają główną, jeśli nie decydującą rolę. Mogą się również pochwalić największą hipokryzją w podejściu do tematu. Takie media jak TVN czy Wyborcza, często na swoich łamach propagują życie na luzie, na pełnych obrotach. Ich ramówki pełne są reklam alkoholu i innych podobno “mniej szkodliwych” używek.Wyborcza w swoich artykułach często ma dość liberalny stosunek do marihuany.

Teraz wyskakuje taki szczyt inteligencji jak ta babka z programu UWAGA! TVN i robi rzewny reportaż na temat tego jakie to dopalacze są szkodliwe. Całość przeplatana jest procesją i płaczliwymi wyznaniami matki jednego kolesia. Wspomniany ziomek był tak szczęśliwy, miał pracę, dziewczynę, można powiedzieć: wszystko czego dusza zapragnie, że ... najadł się dopalaczy i kopnął w kalendarz. Cały reportaż jest tak żałosny, że aż śmieszny. Nasza bohaterka, reporterka TVN-u, biega dzielnie po całej Polsce i wypytuje bogu ducha winnych najemców, sprzedawców, czy mają wyrzuty sumienia, że jakiś debil wykazał się zerową odpowiedzialnością i zabił sam siebie.

Komediowym przebojem całego programu jest zapewne zaczepienie biednego dziadka który wynajmuje pomieszczenie pod sklep z “artykułami kolekcjonerskimi”. Nasza dzielna wojowniczka o Polskę bez dopalaczy odpala swój już legendarny tekst: “Czy nie ma Pan wyrzutów sumienia?”. Dziadek patrzy na nią jakby zobaczył właśnie kosmitę z odległej galaktyki, po czym przytomnie rzuca jej tekstem: “A kto za mnie spłaci kredyty ?”. Po takiej odpowiedzi laska powinna dać już sobie spokój ze zwiedzaniem smartszopów.

Niestety albo i stety (ku uciesze osób które dawno nie oglądały dobrego kabaretu) czarnowłosa legenda TVN-u nie daje za wygraną i postanawia dorwać ojca sukcesu dopalaczy - Dawida Bratko.

Kilka słów do Dawida Bratko

Ziomek. Szanuje Cię, że umiesz zrobić w bambuko cały system prawny w Polsce i obnażasz debilizm polskich polityków. W pewien sposób również podziwiam cię że w tak młodym wieku wbiłeś się w rynek i osiągnąłeś błyskawiczny sukces. Ale...

Znajdź sobie kogoś od marketingu. Serio. Powiedz mi, na jaką cholerę pchałeś się do tego programu. Posadzili cię na krześle w przyciemnionej sali, naprzeciwko laski której poziom inteligencji urąga średniej przeciętnego polaka. Zasłonili twoją twarz. Generalnie zrobili z ciebie przestępcę. Do tego dochodzą twoje elokwentne odpowiedzi typu:

TVN: Co sądzisz o politykach ?
DB: To są debile
TVN: Aa o ludziach którzy kupują twoje produkty ?
DB: No że są debilami.

Stary, nie umiałeś sklecić jednego normalnego zdania. Podać jednego sensownego argumentu na swoją obronę. Gdybyś chociaż trochę pomyślał to zrozumiałbyś że masz ich sporo. Wystarczyło że odpowiesz atakiem na atak. Ona atakuje cię ,czy nie masz wyrzutów sumienia itd itp.... Na litość boską, zamiast odparować jej że nawet jak się nawpieprzasz panadolu z wódką to jest to cie w stanie zabić, to ty siedzisz jak ten tłuk i nie umiesz jej nawet porządnie odparować.

Następnym razem jak będziesz się pakować przed kamery to albo wystaw kogoś kto nie będzie siedział jak poobijane jabłko, albo chociaż zadzwoń do mnie. Zniszczyłbym każdy argument tej kobiety w kilka sekund, mimo że nie siedzę w tym temacie... Niniejszym przechodzimy do sedna sprawy czyli do naszych ukochanych polskich polityków.

Kilka słów do polskich polityków

Nie od dzisiaj wiadomo, że polska scena polityczna nie grzeszy inteligencją. W walce z dopalaczami jednak, przekroczyli wg. mnie wszelkie logiczne zasady postępowania. Logika działania rządu w sprawie dopalaczy jest nawet niższa niż logika działania niemowlaka który dopiero zaczyna chodzić.

Co robi dzieciak który właśnie zaczyna chodzić i napotyka na swojej drodze przeszkodę której nie może pokonać. Słodki bachor nie wali głową w taką przeszkodę, ale albo stara się ją obejść albo daje sobie siana lub też płaczem wzywa rodzica który pomoże mu dany problem pokonać.

Teraz co robią polscy politycy. Polscy politycy napotykają na swojej drodze przeszkodę którą rzecz jasna są dopalacze. Nie myśląc długo, ta banda inteligentów delegalizuje substancje. Chwilę potem okazuje się że ludzie, którzy w większości są wykształceni, po studiach uchwalili w zasadzie martwą ustawę, bo co to za problem dla chemika zmodyfikować trochę skład preparatu. Normalnie myślący człowiek (a może lepiej: logicznie myślący człowiek) w takiej sytuacji stara się zatrzeć negatywne wrażenie i wymyślić jakieś inne wyjście. Niestety. Polscy politycy wpadają na genialny w swojej postaci pomysł. Zdelegalizujmy kolejne substancje. Tym samym pokażmy światu jacy jesteśmy mądrzy. Serio, żaden debil nie wpadłby na tak mądry pomysł jak walka z wiatrakami (chemikami).

Podsumowanie

Wiecie co jest w tym najgorsze ? Że przez debilizm posłów których wybraliśmy w wolnych wyborach cierpią właśnie dzieciaki z rodzin patologicznych.Dzieciaki których rodzice nie nauczyli odpowiedzialności, które od nikogo nie mogą dowiedzieć się na ile dana substancja bądź preparat jest szkodliwy.

Smutne i zarazem szokujące jest to że firmy zajmujące się produkcją dopalaczy muszą prowadzić wojnę z państwem zamiast siąść do jednego stołu i porozmawiać o rzeczywistych zagrożeniach jakie niesie spożywanie w nadmiarze danych preparatów. Jestem pewien (a przynajmniej mam taką nadzieję) że jeśli byłaby dobra wola z obu stron to można byłoby ten rynek kontrolować. Wypuszczać preparaty które byłyby odpowiednio oznaczone ostrzeżeniami.Dopalacze których działanie byłoby znane i potem nie byłoby takich sytuacji jak ta w szpitalu, że lekarze nie wiedzą jak leczyć danego pacjenta.

Niestety są to tylko pobożne marzenia. Jak na razie mamy tylko media promujące dopalacze swoją hipokryzją. Sprzedawców którzy mają wszystko gdzieś i których jedynym problemem jest unikanie coraz to bardziej udziwnianych kontroli. Wreszcie mamy genialnych polityków którzy za nasze pieniądze wypuszczają martwe ustawy.

Ktoś powie. Najlepiej to nie pić, nie brać, nie palić. Nie żyjemy jednak w utopijnym świecie. Żyjemy natomiast w świecie w którym ze wszystkich stron czyhają różne zagrożenia i potrzeba ludzi którzy mają trochę oleju w głowie aby wiedzieć jak to wszystko ogarnąć i jak sobie z tym radzić.

Komentarze  14 komentarzy  Trackback  Trackback

Mahomet i South Park - moje 3 grosze

23 kwietnia 2010, 14:29:03 Kategoria: Ogólne

W świetle ostatnich wydarzeń a konkretnie zablokowania przez Comedy Central dwóch epizodów South Park (Super Best Friends i najnowszego pt. 201) chciałbym wyrazić swoją opinię na ten temat. Uważam że jest to wręcz żałosne, niesprawiedliwe, niezrozumiałe i godzące w wolność słowa zachowanie. To co zrobiło Comedy Central z ostatnim odcinkiem wręcz woła o pomstę do nieba. Najzwyczajniej w życiu ocenzurowano całą końcówkę ostatniego odcinka.Całość to jedna wielka kpina.

W oficajlnym oświadczeniu jakie wydali Matt i Trey, obaj twórcy kreskówki stwierdzili że od 14 lat nigdy nie spotkała ich podobna sytuacja żeby stacja która wyświetla ich serial, wypaczyła totalnie jego znaczenie. O co poszło ? Oczywiście o wizerunek Mahometa. W swoich epizodach twórcy South Park nabijali się już niemal z wszystkich: żydów, chrześcijan, mormonów, scjentologów, ludzi grubych,chudych, głupich, chorych, zdrowych.. i wielu wielu innych osób. Często był to bolesny prztyczek w nos ponieważ w rzeczywistości większość odcinków kończyła się świetną puentą, nierzadko bardzo celną i przemyślaną.

Jeśli chodzi o Mahometa został on w odcinku "201" potraktowany wyjątkowo ulgowo. Za wyjątkiem Super Best Friends (który de facto utrzymywał się w sieci przez dobre kilka lat) postać Mahometa był przez cały czas ukryta a żarty na jej temat można uznać za niezwykle łagodne. Tym bardziej zastanawiające jest dla mnie posunięcie Comedy Central, która zażądała usunięcia jednego odcinka, i totalnie wypaczyła (nie informując o tym autorów) znaczenie najnowszego epizodu.

Okazuje się że w Ameryce panuje tylko pozorna wolność słowa.Zwrócili na to uwagę w jednym z wywiadów Matt i Trey: łatwo jest jechać równo po katolikach, żydach, mormonach bo oni co najwyżej zaprotestują. Natomiast jeśli chodzi o muzułmanów to panuje jakaś niepisana cenzura. Wszyscy nagle nabierają wody w usta.

To jest właśnie rodzaj hipokryzji w USA i nie tylko.W życiu łatwiej jest udawać bohatera kiedy lży się bezbronnych, ale nagle jak już ktoś rzuci ci groźbę to chowasz głowę w piasek. Szkoda że oprócz terrorystów obłożonych ładunkami wybuchowymi, nikt nie zauważa że ta banda zakompleksionych arabów zaczyna również terroryzować nasze codzienne życie. Co najgorsze, przykład stacji telewizyjnej Comedy Central jasno daje do zrozumienia, że jest na to ciche przyzwolenie.

Komentarze  3 komentarze  Trackback  Trackback

7 miesięcy w Łodzi - krótkie podsumowanie

17 grudnia 2009, 23:56:05 Kategoria: Ogólne

Sensation 2009 WrocławKończy się rok 2009. Za kilka dni udam się w rodzinne strony do Bochni, gdzie spędzę święta. W związku z tym przyszedł czas na małe podsumowanie mojej bytności w tym mieście.

Przyjechałem do Łodzi z założeniem że zacznę tutaj nowe życie, poznam nowe osoby, zaangażuje się w ciekawe inicjatywy, projekty. Teraz mogę powiedzieć że udało mi się to w 200%. Szczerze mówiąc nawet nie przypuszczałem że wszystko obróci się w taki pozytyw i będą z takim optymizmem kończył 2009 rok. Kilka osób zapewne pamięta jak jakiś czas temu narzekałem że ludzie w Łodzi są zestresowani i trochę smutni. Teraz już wiem że jest to tylko powierzchowne. Poznałem w tym mieście wiele bardzo wartościowych, fantastycznych osób z ciekawą i wyjątkową osobowością. Na pewno było to ciekawe doświadczenie i przebywanie z nimi sprawiło że ja również zacząłem się rozwijać, postrzegać pewne rzeczy na nowo. Te kilka miesięcy to również szereg mniej lub bardziej zwariowanych imprez. Również pod tym względem Łódź jest bardzo różnorodna i jest okazja aby się wyszaleć. Nie wspominając już o niespotykanych domówkach. Tam dopiero się działo :) Zapisałem się również do chóru gospel. Mimo że jestem tam dość krótki okres czasu to uczęszczanie na zajęcia sprawia mi wielką przyjemność. Mam nadzieję że będę się rozwijać wokalnie i moja obecność również coś pozytywnego do zespołu wniesie. Oczywiście w Łodzi, jak w każdym mieście znajdą się malkontenci, którzy będą narzekać na wszystkich i na wszystko, ale taka już nasza polska mentalność :) W każdym zakątku kraju takich znajdziesz.

Podsumowując moje krótkie rozważanie myślę że Łódź jest niespotykanym miejscem. Można tu spotkać wiele interesujących osób i zaangażować się w ciekawe inicjatywy. Wiem, że być może podobnie jest w każdym z dużych miast, ale ja trafiłem akurat tutaj i nie żałuje. Mam nadziej że pomieszkam tu jeszcze trochę. Dziękuję wszystkim którzy mnie w ciągu tych miesięcy wspierali, rozbawiali i dbali o to abym się nie nudził :) Dzięki wam mogę powiedzieć że czuje się tutaj naprawde wspaniale :)

Komentarze  3 komentarze  Trackback  Trackback

Planet of Angels Łódź - Wrażenia

09 listopada 2009, 19:36:14 Kategoria: Ogólne

W sobotę, oprócz warsztatów gospel uczestniczyłem w pierwszym od dłuższego czasu evencie klubowym w Łodzi. Planet of Angels zostało zorganizowane z inicjatywy władz Łodzi, aby zatrzeć trochę negatywny wizerunek miasta po wyrzuceniu z kalendarza imprez Parady Wolności,a przy okazji zwieńczyć otwarcie nowej hali. Swoje podsumowanie tego wydarzenia zacznę od rzeczy które mnie irytowały albo były nieprzemyślane. Potem przyjdzie czas na pozytywy :) Pierwsza rzecz to cała otoczka i promocja przed imprezą. Plakaty, koncepcja graficzna..nie ukrywajmy... stało to dość na niskim poziomie. Nie wspomnę o rzekomym błędzie w nazwie jednego z artystów. Druga sprawa to obietnice organizatorów. Miało być od zatrzęsienia laserów, głowic. Miały być telebimy w namiocie piwnym. Podobno bilety sprzedawały się rewelacyjnie.. i parę innych bajek. Ja rozumiem żę to pierwszy event i że trzeba było jakoś przyciągnąć ludzi... ale to już chyba lekkie przegięcie.. zwłaszcza że społeczność w komentarzach przed imprezą chwaliła was szczególnie za te obietnice, a tu buch, okazuje się że to wszystko bajki.. To taki trochę strzał w nogę. No chyba że zależało wam tylko i wyłącznie na tej jednej jedynej imprezie. Do minusów dorzucę również ten nieszczęśliwie daleko oddalony namiot. Na zewnątrz zimno jak cholera, człowiek spocony, rozebrany maksymalnie :P i wychodzi na takie zimno żeby pójść się napić albo coś zjeść.Bezsens. Założę się że większość (tak jak ja) teraz będzie odchorowywać tą imprezę i to raczej nie ze względu na nadmiar alkoholu lub innych używek. Z narzekania to chyba tyle. Nie jestem typem który krytykuje najmniejsze drobiazgi byle by się tylko czepiać. Uważam że jest trochę nie fair jeśli obiecuje się dziesiątki rzeczy a na miejscu okazuje się że to lekka lipa jest. Jako pewne usprawiedliwienie można poczytać fakt że organizatorzy mieli mało czasu na przygotowanie wszystkiego.Mam jednak nadzieję że przy kolejnej dużej imprezie w Łodzi zaoszczędzą nam niektórych rozczarować oraz że pewne rzeczy będą lepiej przygotowane.

Teraz czas na plusy :) Myśle że będzie ich więcej bo mimo wszystko imprezę zaliczam do udanej :) :) Pierwsza rzecz to FANTASTYCZNY przez duże F lineup. Tutaj organizatorzy się postarali i za to należy im się dobre piwo heh ;) Sama czołówka jeśli chodzi o Trance z przewagą na odmiane Uplifting i Vocal. Powiem krótko, występujący dj-e powalili mnie na kolana i będę miał jeszcze zakwasy na pewno do końca tygodnia hehe :) Bawiłem się rewelacyjnie, powiedziałbym euforycznie bo byłem jeszcze dodatkowo naładowany warsztatami gospel :D. Pamiętam że wraz z Marcinem z Kołobrzegu (pozdrowienia) radośnie biegaliśmy sobie pomiędzy tańczącymi ludźmi z bananem na twarzy. Należy tu zaznaczyć że bynajmniej nie zahaczyliśmy o stanowisko dopalaczy które było bliżej hali niż namiot z piwem (paradoks). Tak tak kochani :) Trance czyni cuda. To muzyka która podnosi na duchu i wesoła zabawa jest przy niej :) Pamiętam również że starałem się poderwać niektórych śpiących lub siedzących ludzi na siedzeniach obok parkietu (pozdrowienia dla mojego kumpla Kuby :D). Z różnym skutkiem ale raz mi się to udało :D Druga sprawa to właśnie ludzie. Nie było chamówy. Ochrona reagowała szybko i zdecydowanie. Brawo za zakaz palenia w CAŁEJ hali. Sam widziałem jak ochroniarz kazał zgasić pewnemu typowi papierosa, nawet mimo że ten siedział całkiem neutralnie z dala od tłumu :) To chyba jedna z niewielu imprez po której nie śmierdzą mi wszystkie ciuchy totalnie fajkami. Tylko na Aly&Fila pod sceną gdzieś zapachniało trawą, ale to pewnie nieliczni z tych kolesi którzy wylądowali potem na policji za posiadanie marychy :D Ogólnie muzycznie rewelacja. Światowy poziom. Udało się stworzyć fajną atmosferę i oto chodziło.

Kolejne plusy to dość szybkie wchodzenie na halę, bezproblemowa i sprawna obsługa na szatniach, znośne ceny. Było trochę kolejek po żetony ale zrobiłem sobie spory ich zapas i już tam więcej nie wracałem :)

Niniejszym uważam Planet of Angels za bardzo udaną imprezę. Wymienione na początku minusy to bardziej przestroga na kolejne edycje niż problemy uniemożliwiającą dobrą zabawę. Poprawcie je w PoA za rok lub innych eventach na łódzkiej hali i będzie idealnie :)

Komentarze  Dodaj komentarz  Trackback  Trackback

RocketTheme szuka kolejnego WebDesigner-a !

12 października 2009, 21:23:26 Kategoria: Ogólne

Chcecie pracować na pełen etat w międzynarodowej firmie nie wychodząc z domu? Szukacie nowych wyzwań ? Bezstresowej pracy ? Lepszego wynagrodzenia ? :) Jeśli tak to mam dla was dobrą wiadomość. RocketTheme LLC poszukuje kolejnego Web Designera do swojego zespołu. Po szczegóły zapraszam na serwis authentic jobs. Od siebie dodam że mój szef ma dobre zdanie o Polakach, więc wszystkich zainteresowanych uprasza się o słanie portfolio najlepiej od razu na adres cooljobs(at)rockettheme.com.

Komentarze  5 komentarzy  Trackback  Trackback

Rodzina, dziadkowie, pora na przemyślenia :)

19 września 2009, 19:32:15 Kategoria: Ogólne

Myślę że wystarczająco dużo popełniłem już wpisów na temat naszej klasy. Pora trochę od tego odpocząć bo zwyczajnie staje się to nudne. Postanowiłem odstąpić na moment od charakteru tego bloga i napisać coś z własnych przemyśleń, które nasunęły mi się podczas odwiedzania mojej rodziny w Łodzi.

W kwestii wyjaśnienia, wskutek dość skomplikowanych relacji osobistych, postanowiłem spróbować samodzielnego życia z dala od domu, który znajduje się w Bochni i wyprowadziłem się do Łodzi, gdzie stawiałem swoje pierwsze kroki na studiach. Tutaj wynająłem mieszkanie trzy miesiące temu i mieszkając samodzielnie w kawalerce, zacząłem nowe, inne życie.

Jak to w życiu bywa, moi krewni rozsiani są dosłownie po całej Polsce. Mam rodzinę w Krakowie, Wrocławiu, Łodzi, Warszawie oraz w wielu innych mniejszych lub większych miastach. Odwiedzanie ich, choć czasami ciężko mi się zebrać, zawsze sprawia mi wielką przyjemność, owocuje nowymi znajomościami oraz pozwala mi poznać historię mojej rodziny, która jest naprawdę obszerna.

Jako że jestem w Łodzi, postanowiłem odwiedzić również tutaj moich bardzo dalekich i tych bliższych krewnych. Po bardzo miłych spotkaniach, nasunęły mi się pewne spostrzeżenia.

Zauważyłem, że gdziekolwiek jestem, moja rodzina, ta bliżej lub dalej spokrewniona, zawsze darzy wielkim szacunkiem moich dziadków. Zawsze ich miło wspominają i z radością przywołują chwile, kiedy los tak nimi pokierował że było im dane spędzać ze sobą czas. Ktoś powie, że to nic wielkiego.. Ja myślę, że jednak w świecie, gdzie wszyscy się kłócą, jest to coś pięknego... Piękną sprawą jest, że dwoje ludzi potrafiło tak przeżyć życie, że teraz mając po 90 lat, codziennie wysyłają listy a otrzymują drugie tyle.. Piękną sprawą jest.. jak widzę że osoby z którymi pracowali w ciągu swojego długiego i niespokojnego życia, znajdują czas aby do nich zadzwonić, a nawet odwiedzić.

Podczas ostatniego jubileuszu moich dziadków, powiedziałem że chciałbym przeżyć życie tak jak oni... by po wielu ciężkich latach chodzić z satysfakcją że się postępowało wedle wyznawanych przez siebie zasad.

To samo tyczy się moich rodziców, którzy podjęli i w sumie nadal podejmują trud mojego wychowania, choć teraz już może nie mają na to tak wielkiego wpływu :P heh
Nigdy im tego nie mówię.. ale w głębi duszy podziwiam ich i jestem im wdzięczny za to co dla mnie zrobili i robią nadal, mimo że nie zawsze się zgadzamy.

To chyba tyle z przemyśleń na dzisiaj. Myślę że odrobina refleksji nikomu nie zaszkodzi, a mój wpis nie był też zbytnim rozklejaniem się :)

Komentarze  Dodaj komentarz  Trackback  Trackback

Nasza-Klasa.pl i Wykop, czyli co ma jedno do drugiego?

18 września 2009, 23:33:45 Kategoria: Ogólne

Przed chwilą dostałem takiego oto maila z serwisu nasza-klasa.pl:

Szanowny Użytkowniku,

Z informacji przez nas posiadanych, a udostepionych nam na podstawie porozumienia przez serwis Wykop.pl wynika, że dane dotyczące korzystania z Pani/Pana konta w portalu mogły wpaść w niepowołane ręce. Choć nie istnieje bezpośrednie zagrożenie utraty dostępu do Pani/Pana konta to w trosce o bezpieczeństwo Pana/Pani danych nasz zespół zmienił hasło dostępu do Pana/Pani profilu w portalu Nasza-klasa.pl.

W celu odzyskania hasła proszę wejść na stronę główną serwisu Nasza-klasa.pl i skorzystać z opcji "Nie pamiętasz hasła?". Następnie prosimy postępować zgodnie z instrukcjami dotyczącymi odzyskania hasła.

Sugerujemy, aby Pani/Pana nowe hasło było inne niż dotychczasowe, co wpłynie na zwiększenie bezpieczeństwa Pani/Pana konta.

W przypadku wystąpienia jakichkolwiek trudności prosimy kontaktować się z Działem Obsługi Użytkownika wyłącznie za pomocą formularza kontaktowego dostępnego na stronie: http://nasza-klasa.pl/support.

Dziękujemy Zespół Portalu Nasza-klasa.pl

Dostał ktoś od was podobnej treści email ? Co ma jedno do drugiego bo nie bardzo rozumiem... Czy to kolejna akcja mająca na celu zapewnienie BEZPIECZEŃSTWA użytkowników. Celowo pisze dużymi literami, bo moje hasło np. nie zostało zresetowane tak jak sugeruje email.

Komentarze  34 komentarze  Trackback  Trackback

Nasza-klasa.pl - administratorzy idą z kontrofensywą !

17 września 2009, 21:52:05 Kategoria: Ogólne

Użytkownicy swoje, nasza-klasa.pl swoje. Jak widać, administracja chyba trochę przestraszyła się lawiny spamu łańcuszkowego na śledziku i popełniła wpis na blogu, który ma być swojego rodzaju odpowiedzią na ataki użytkowników. Nie było by nic w tym wpisie ciekawego - ot zwykły marketingowy bełkot gdyby nie jedno zdanie na samym dole wpisu.

PS Nigdy nie komunikowaliśmy się z Użytkownikami za pomocą łańcuszków. Wszystkie tego typu wpisy nie są wiadomościami od NK.

Czy to przyniesie jakiś rezultat ? Zobaczymy. . Sam jestem ciekaw.. O ile ktoś czyta ich bloga..

Komentarze  9 komentarzy  Trackback  Trackback


Portfolio Email