Adobe i transfer licencji - szczyt "profesjonalizmu"

05 czerwca 2008, 11:19:46 Kategoria: Ogólne , Oprogramowanie

Wstałem dzisiaj z wyjątkowo dobrym humorem. Wyspałem się. Słońce za oknem świeci. Nikt mnie nie budził. Jeden gest ręką i budzę również mojego iMaca. Obaj równie radośni postanawiamy sprawdzić pocztę. Patrzę a tam mail od Adobe w sprawie transferu licencji mojego Adobe Fireworks CS3 z Windows na Mac-a. Czytam go czytam... w zasadzie nie ma za bardzo co czytać bo jest tylko jedna linijka. Mój humor ulega znacznemu pogorszeniu a na moje usta cisną się niecenzuralne słowa.. No ale od początku. Jak pewnie niektórzy wiedzą , stałem się szczęśliwym posiadaczem iMaca. Pech chciał że nie spodziewałem się tak naprawde że będe go miał i kilka miesięcy wcześniej zakupiłem legalną pudełkową wersję Adobe Fireworks CS3 dla Windows. Przeglądając internet, zorientowałem się że jest możliwy bezpłatny transfer licencji z PC na Mac-a w przypadku wersji IE/EN pudełkowej. Szybko więc zająłem się zgłębianiem tematu. Napisałem do Adobe poprzez Customer Service na stronie adobe.com i otworzyłem wniosek. W odpowiedzi podano mi adres email na który mam pisać w tej sprawie. Otworzyłem więc mój program pocztowy i szybko skleciłem kilka zdań wyjaśniając o co mi chodzi. Dnia nstępnego dostałem maila zwrotnego o takiej treści.
First of all what we need is a POP and your full adress, and the serial number of the product you have.
Ucieszony że sprawa szybko idzie, odesłałem skany mojego zakupy w cortlandzie, skan pudełka z numerem seryjnym , nawet spisałem numer seryjny w mailu i podałem dane adresowe. Niebawem dostałem kolejnego maila.
Thank you for contacting Adobe Customer Services. Unfortunately we were not able to open you proof of purchase. Could you please sent it back to us on another format (pdf would be convenient), so we can process your request.
Myśle sobie.. mają jakąś blokade na jpg czy co. Ostatecznie można to zrozumieć. Wrzuciłem więć wszystko do PDF-a i odesłałem. Na co dostałem odpowiedź.
We still can not open your file, the support .pdf is too heavy, please minmal the file. Please specify in your next e-mail with your proof of purchase: - Which product will be change and into which one (name product, version platform, language) - the original product bought by yourself (if the product willing is an update) with his proof of purchase.
Myśle sobie to macie fajne limity ustawione. Specjalnie nie chrzaniłem się z tym i po prostu załadowałem JPG na serwer na co dostalem odpowiedź pozytywną że mój wniosek został otwarty. Jak się później okazało limit wielkości załącznika jaki może być wysłany do adobe wynosi... 10 KB. Nie wiem jak oni to robią, ale skompresować dowody zakupu do takiej wielkosci powodowałoby znaczną nieczytelnosc załączników. Na to jednak postanowiłem przymknac oko i po prostu ładowałem wszytsko na swój serwrer podajać im tylko linki. Najlepsze jednak miało dopiero nadejść. Po kilku dniach dostałem w załączniku PDF z tak zwanym LOD.
I could open and attached those documents to your case.Would you be so kind and sign the letter of destruction I attached to this email please?As soon as we receive it back, we will go further with this cross-platform procedure.
Chciałbym zaznaczyć że w owym PDF-ie wyraźnie zaznaczone jest że zniszczyłeś wszystkie kopie windowsowe jakie posiadasz. Nie że zniszczysz tylko zniszczyłeś i odinstalowałeś. Cytuje:
Dear Customer, You recently requested a product exchange from Fireworks CS3 WIN IE to Fireworks CS3 MAC IE. Adobe is willing to provide that exchange pursuant to the terms of this letter agreement. Please be advised that you must delete the Adobe product to be exchanged and all copies of such product from your computer upon receipt of your new version. You may not sell, transfer, give away, donate, or otherwise distribute the exchanged Adobe product or copies to anyone else. You must take whatever measures are necessary to destroy the Adobe product and dispose of the media in an appropriate manner, upon receipt of your new version. Adobe shall report the product as "Destroyed" once an executed copy of this letter has been received at Adobe and the new version has been ordered. Upon the execution and delivery of this agreement, your license to use the exchanged Adobe product under the End User License Agreement shall terminate. Please Note: Cross Platform/Language products are not intended for resale purposes. Thank you for doing business with Adobe Systems Incorporated and for complying with this agreement
Jak prosili tak zrobiłem. Odesłałem podpisany list i czekałem na dalsze instrukcje. Po kilku dniach dostałem maila.
Dear Madam ! (wzieli mnie za kobietę a niech tam) I inform you that your request for a cross-platform concerning Fireworks has been validated.We are just missing a telephon number to able UPS to call you in case of problems during shipment of the parcel. Would you be so kind and provide us a valid telephon number please? Thank you very much!

Teraz to już byłem całkiem happy. Przesyłka gotowa. Przyjdzie szybko UPS-em więc nawet nie wykorzystam triala i szybciutko przesiade sie na wersje Mac dla Fireworks CS3. Jakie było moje rozczarowanie...

Czekam jeden dzień... żadnego info... Drugi dzień.. żadnego info. Trzeci, czwarty.. nic żadnej informacji o numerze przesłki nic.. Myśle sobie napisze do nich i zapytam co jest grane. Wiec pytam ich w mailu grzecznie czy moja paczka zostala juz nadana i dostaję taką o to odpowiedź:

Dear Sir/Madam, Your Customer Service Number is:XXXXXXXXXX I'm sorry to inform you that your request has been refused because Cross platform for eastern europe countries are not available. Thank you for contacting Adobe Customer Services. Yours Sincerely,
No żesz kur... i jak tu się nie wkurzyć. Przyznacie sami że profesjonalizm 1 klasa. Najpierw każą ci zniszczyc kopie windosowe, przygotowują paczke a potem orientują sie. Hej on jest z Polski, nie możemy mu tego wysłać i bah jedna linijka i do widzenia. Mają niestety pecha bo nie zamierzam tego tak zostawić. Szybko sformułowałem list o mniej więcej takiej treści.
Drogie Adobe, Jestem bardzo zawiedziony finałem sprawy. Jak to jest że Polska będąc w Unii Europejskiej nie jest traktowana na równi z innymi krajami ? Często narzekacie na piractwo, więc czemu nie robicie nic aby temu przeciwdziałać? Co ja mam teraz zrobić ? Dostałem polecenie od was zniszczenia mojej legalnie nabytej kopii windowsowej programu. Zrobiłem to i teraz zostałem bez oprogramowania. Proszę wybaczyć ale jest to bardzo nieodpowiedzialne. Wobec tego żądam zwrotu mojej kopii windowsowej którą utraciłem w wyniku nieznajomości przez Pana/Panią lokalizacji Polski w europie.
Tak napisałem i wysłałem. Nie mineło 15 minut a dostałem odpowiedź.
We are really sorry for that but we can't do anything about it.
Ogarnął mnie tylko pusty śmiech. Nie zamierzam tej sprawy tak zostawić. Jeśli nie uzyskam wersji na maca dla fw cs3 to zadbam aby przynajmniej ta sprawa została mocno nagłośniona.Ci tam z Adobe muszą wiedzieć że ludzi nie powinno traktować się jak śmieci. Powinnni wykazać choć odrobine zainteresowania osobą z którą sie prowadzi korespondencje.
Aktualizacja: Pozytywne zakończenie sprawy :)

Komentarze  47 komentarzy  Trackback  Trackback

Chwila szczerości Billa Gates-a :)

11 stycznia 2008, 11:25:55 Kategoria: Ogólne , Oprogramowanie , Rozrywka

Kikosekundowe wideo w którym autorzy wywiadu zadali pytanie Billowi Gates-owi - który produkt dopracowałby bardziej przed publicznym wypuszczeniem go w obieg. Szczera odpowiedź rozbawiła i zaskoczyła chyba wszystkich :)

Komentarze  7 komentarzy  Trackback  Trackback

DreamMail 4 PL - klient pocztowy wart polecenia !

06 stycznia 2008, 13:00:53 Kategoria: Internet , Oprogramowanie

Hej hej hej :) Witajcie po długiej przerwie :) Sporo się działo od czasu jak napisałem ostatnią notkę. W końcu zmieniłem pracę na lepszą, która mi wreszcie - przynajmniej narazie się podoba. To ważny etap w moim życiu gdyż dotychczas moja praca była określana mianem "może być". No ale nie o tym chciałem pisać.

W sieci od dawna był dostępny program DreamMail, który chyba wywodzi się od chińskiego Foxmail ( piszę chyba bo nie mam pewności). Dotąd był dostępny we wszystkich wersjach językowych - oprócz polskiej. Za sprawą Janusza Grzybka, od niedawna możecie oglądać oficjalną stronę programu w języku polskim oraz pobrać pełną wersję tego klienta plus oficjalne spolszczenie . Autor polskiej wersji językowej wykonał naprawdę świetną robotę czego efekty możecie sprawdzić sami. Jest to idalne zastępstwo dla programu OutlookExpress. Niedość że bije swojego konkurenta na głowe pod wzgledem funkcjonalności to jeszcze Dreammail proponuje nam kilka innych ciekawych funkcji bardziej znanych lub też mniej znanych z innych klientów pocztowych. Chcecie zobaczyć jak to wygląda ? Prosze bardzo. Oto zrzuty ekranu. Zapraszam również na polski dział forum poświęcony naszej rodzimej wersji językowej. Więcej już nie zachęcam :) Miłego testowania. Każdy feedback mile widziany.

Aha, byłbym zapomniał. Program chwilowo nie obsługuje kodowania UTF-8, więc czasami mogą wystąpić pewne problemy z polskimi literami, wiecej o tym problemie tutaj. Powodzenia.

Komentarze  12 komentarzy  Trackback  Trackback

Ikonki rostera dla Psi stylowane na gadu-gadu 7x

11 września 2007, 17:51:15 Kategoria: Ikonki JISP , Internet , Ogólne , Oprogramowanie

Jakiś czas temu stworzyłem plik JISP z ikonkami do rostera dla komunikatora PSI, stylowane na słoneczkach z gadu gadu 7. Widze że od dłuższego czasu strona poświecona plikom JISP "leży" , więc publikuje je ponownie. Całoś wygląda jak poniżej:

Psi

Ikonki są do ściągniecia tutaj.

Komentarze  1 komentarz  Trackback  Trackback

Sprowadzanie oprogramowania z USA

20 czerwca 2007, 23:02:26 Kategoria: Ogólne , Oprogramowanie

Czy ktoś wie jak to jest ? Mamy następującą sytuacje. Adobe Fireworks CS3 w Stanach kosztuje ok 300$ co daje nam ok 900 zł po przeliczeniu tego na polskie. Obecnie nawet mniej. Mamy teraz Polskę gdzie ten sam produkt kosztuje prawie 1000 zł więcej (!!!). Czy mogę np. załatwić z kuzynem kupno tego oprogramowania w USA, potem jego transport tutaj i jego dalsze późniejsze LEGALNE użytkowanie? Czy tak można , czy jest to jednak nielegalne.. Bo szlak człowieka trafia jak ma taką możliwość a ma przepłacać cały 1000 zł. To już nie są małe pieniądze..., więc po co je wydawać.. Przecież nóż sie w kieszeni otwiera na samą myśl o porównania obu cen... Ma ktoś jakieś doświadczenia dot. sprowadzania oprogramowania z USA ? Jeśli tak to piszcie... bo strasznie mnie nurtuje ten problem..

Komentarze  19 komentarzy  Trackback  Trackback

Microsoft ustrzelił Longhorn Reloaded :)

02 czerwca 2007, 11:45:29 Kategoria: Ogólne , Oprogramowanie

Stało się dokładnie tak jak przepowiedziałem w poprzednim wpisie. Zaraz po narobieniu szumu wokól systemu opartego na jednej z wczesnych wersji Longhorna, który chciała rozwijać grupka entuzjastów, Microsoft odpowiednio nastawił grupę do dalszej pracy :D :D

Komentarze  2 komentarze  Trackback  Trackback

Longhorn Reloaded - co to takiego ?

26 maja 2007, 17:08:07 Kategoria: Ogólne , Oprogramowanie

Longhorn Reloaded to modyfikacja wersji alpha systemu Windows wypuszczonego pod nazwą kodową "Longhorn" w wersji - 6.0.4074. System tworzony jest przez grupę fanatyków (14 latka,17 latka i paru innych :D) i ma za zadanie kontynuacje wersji 6.0.4074, która wg. nich była tworzona w dobrym kierunku i zarzucona niesłusznie. Systemu nie testowałem. Jest dostępny na oficjalnej stronie projektu. Osobiście uważam że jego żywot skończy się tak szybko jak jego powstanie, a czas którzy twórcy poświęcają na modyfikacje, mogliby przenaczyć na coś innego. W longhorn reloaded nie zarzucono nawet nazewnictwa. Wszędzie widnieje nazwa i loga Microsoftu, i o ile pierwsze opinie wydane przez przedstawicieli M$ są bardzo wyważone i łagodne, to w miare jak Longhorn reloaded stanie sie popularny, wtedy szybko zniknie ze sceny i podzieli los taki jak np. kiedyś projekt Rhapsody.. Twórcy kwestię legalności zbywają stwierdzeniem że 6.0.4074 to już abandonware i nic M$ do tego :D. Jakież dziecinne tłumaczenie... Mimo wszystko wypróbuję to tylko jak wrócę do domu :)

Dla zainteresowanych:

Komentarze  1 komentarz  Trackback  Trackback

Triale do CS3 już są !

09 maja 2007, 18:05:14 Kategoria: Internet , Ogólne , Oprogramowanie

Pojawiły się wersje 30 dniowe najnowszych pakietów graficznych Adobe. Polecam szczególnie oczywiście Flash-a i Fireworks-a. Dużo zmian w obu programach. W tym pierwszym praktycznie rewolucja.No i Action Script 3. Będzie się czego uczyć :/ . Poniżej szybkie linki: Teraz trzeba jeszcze sprawić aby to działało na linuksie :D . Szczególnie Fireworks CS3.

Komentarze  Dodaj komentarz  Trackback  Trackback

Moja przygoda z Ubuntu Feisty Fawn

09 maja 2007, 17:57:36 Kategoria: Ogólne , Oprogramowanie

Moje ostatnie poważne podejście do Linuksa to była pierwsza odsłona Ubuntu. Pamiętam - z głupa zamówiłem 10 płytek na stronie producenta, kiedy jeszcze mało kto o tym wiedział. Byłem bardzo zaskoczony gdy pewnego pięknego dnia 10 ładnych krążków wylądowało na moim biurku. Wtedy kilka sprzedałem na allegro, po 10 zł (!!) każda a resztę rozdałem znajomym. Idąc za ciosem zamówiłem kolejne 50 z myślą o ubiciu interesu na aukcjach, jednak popularność ubuntu wzrastała i płytki nie schodziły już tak dobrze. Zmieniłem taktyke i rozdałem wszystkie 50 płytek w szkole :). Potem sam zacząłem testować ten system. Doprowadził mnie do białej gorączki. Dyski sie nie montowały automatycznie przy starcie. Mp3 sie nie odtwarzało. DivX nie działały. Tekstowa instalacja. Chaos na forach. Ludzie odsyłali do wątków w których było wytłumaczone jak instalować biblioteki do mp3, z tymże po kilku dniach była aktualizacja repozytoriów i część poradników była przestarzała. Po kilku dniach wywaliłem ten system ze złością aby nie dać mu już więcej szans. Jeszcze żaden linux wtedy nie był dla mnie tak toporny. Od tego czasu bawiłem sie jeszcze tylko PC-Linux Os, aż w końcu zarzuciłem linuksa całkowicie. Do przedwczoraj. Zerknąłem na stronkę WineHQ i patrze a tam Fireworks 8 śmiga na Ubuntu Feisty. Czym prędzej zasysam najnowsze Ubuntu. Wkładam płytke do czytnika. No i patrze i patrze. Bootloader graficzny, ładnie. Piękny pulpit, temat , ikon. Przyjemnie. Instalka na pulpicie. Rewelacja. 7 kroków, import profilu z Windy. Kurde , siódme niebo. Instalacja trwała jakieś 20 minut. Mogli jeszcze tylko dokładniej wyjaśnić proces instalowania gruba, bo bym sobie o mało co nadpisał MBR na głównym dysku. Na szczescie tylko musiałem pogłowić sie ile to jest hd0 czy to jest to samo co hda1? Dobrze że to rozgryzłem. Żółtodzioby napewno miałyby problem. Uruchomiłem mojego Ubuntu. Rewelacja. Automatyczne aktualizacje. Ciekawy menedżer repozytoriów. Automatyczna instalacja spornych kodeków. Kurde .. to nie może być Ubuntu :D. Zainstalowałem winiaka, zainstalowałem Fireworksa, skonfigurowałem sobie środowkisko bezproblemowo i mam całkiem fajny system. Tylko niech jeszcze zrobią coś z tym Gnome. Dalej jest to środkowisko w pewien sposób bardziej utrudniające życie niż ułatwiające.Dobrze że jest szybsze niż KDE, ale jak zrobić taką prostą rzecz jak skrót do folderu na partycji NTFS ? Tylko przez konsole za pomocą "ln" ? Przecież to taka podstawa a tego dotąd nie rozwiązali... , duży minus... , ale może sie myle. Przecież o Ubuntu wiem tyle co nic :) Będe dalej go zgłębiał. Jest już przyjemnie, a pomyśleć co będzie np. za rok. Ciepły dreszczyk mnie przechodzi.

Komentarze  13 komentarzy  Trackback  Trackback

Xara Xtreme

21 lutego 2007, 00:13:34 Kategoria: Grafika,Webdesign , Ogólne , Oprogramowanie

Do dzisiaj nie wiedziałem że Xara, producent programiku do robienia tandetnych trójwymiarowych tekstów wydaje całkiem ciekawy program do ilustracji Xara Xtreme. Od czasu do czasu czytuję prase dla grafików i np. w takim Computer Arts, to bodajże raz wspominali o czymś takim, co i tak przeoczyłem. Do rzeczy jednak. Xara Xtreme jest interesującym pakietem do grafiki wektorowej który cechuje rewelacyjna wręcz szybkość i wysoka jakoś renderowanej grafiki. Miałem okazje chwile pobawić się tym przed chwilą na Windowsie i o ile ikonki wyglądają tak jakoś dziecinnie to reszta jest całkiem przyjemna. Będę testował to przez 30 dni więć może co nieco jeszcze napisze. Zastanawia mnie tylko jedno.Program ten jest dostepny na system Linux ZA DARMO (dla nieswiadomych - wersja dla Windows kosztuje ok 800 zl). Pakiet jest napewno dobry. Wystarczy zerknąć tylko na galerie. Niektóre rzeczy wręcz zwalają z nóg. To w takim razie dlaczego, jak zaczynam się bawić grafiką na linuksie, zawsze wpada mi w ręke jakiś Gimp,Inkscape i inne mało interesujące pozycje, a nigdzie nie ma Opensourcowej Xary.To jest wlasnie dziwne. Wiele ludzi biadoli o braku oprogramowania graficznego na Linuxa, a jak przychodzi co do czego to jak juz wywale ten system z dysku to dopiero dowiaduje sie ze cos takiego wogole jest...
Nie wiem jak to działa pod Linuxem, ale warto wypróbować. Bo Xara to cos jak Corel, wiec od biedy jak sie wysilisz to zrobisz tam wszystko :)

Komentarze  6 komentarzy  Trackback  Trackback


Portfolio Email