16 września 2009, 21:13:27
Kategoria:
Ogólne
Wersja 5.2.0 bardzo dobrego edytora programistycznego Komodo Edit/IDE została wydana. Komodo działa na systemach Windows, Linux, MacOsx. Od wersji 5.2.0 przestano wydawać buildy na platformę PowerPC. Z najważniejszych zmian:
- lepsza wydajność i stabilność (od wersji 5 na MacOs X jest to problem numer jeden)
- łatwe edytowanie źródła strony poprzez przeciągnij i upuść prosto z przeglądarki (nie wiem czemu ale nie chce działać na MacOs X
)
- wsparcie dla PHP 5.3
- wsparcie dla debugowania Ruby 1.9.1 (tylko IDE)
Wersja "Edit" jest w pełni darmowa. Za wersje "IDE" trzeba zapłacić. Zapraszam do pobierania oraz do zapoznania się z szerszą listą zmian. Używam tego edytora od roku na iMacu i myśle że warto 
2 komentarze Trackback
16 września 2009, 14:24:29
Kategoria:
Ogólne
 Na stronie starcraft2.pro jest dostępna wersja online gry w stylu tower defense opartej na Starcraft2. Gra wciąga niesamowicie. Idealny przerywnik podczas pracy, albo w wolnym czasie. W momencie jak stajesz się w te klocki dobry to jedna rozgrywka może ciągnąć się nawet godzine lub więcej. Gra ładnie chodzi pod każdą przeglądarką (flash), ale w momencie jak jest na ekranie kilkadziesiąt jednostek to potrafi przymulić. Dla tych którzy grają pierwszy raz porada: pamiętajcie o ulepszeniach obiektów, czasami ilość nie idzie w parze z jakością. Polecam !
16 komentarzy Trackback
16 września 2009, 00:34:47
Kategoria:
Internet
,
Ogólne
,
Rozrywka
Od razu zaznaczam. Jeśli masz już dość wpisów na blogach odnośnie naszej klasy i jej umysłowo ograniczonych użytkowników to daruj sobie dalszą lekturę tego posta. Zdegustowany masowym spamem na śledziku postanowiłem zrobić mały eksperyment.Napisałem dość obraźliwą notkę pod adresem użytkowników, którzy masowo wklejają kolejny durny łańcuszek, jak widać z wiarą że to coś zmieni. Post brzmiał dokładnie jak na zrzucie poniżej:
Myślę sobie. Zobaczymy. Nie minęło kilka minut, a ci użytkownicy, którzy przed chwilą wklejali teksty o usunięciu śledzika, wkleili post który ich samych obraża. 

Wnioski ? Użytkownicy śledzika to albo bezmyślne pokolenie kopiuj i wklej, które nie myśli co robi albo jest to nie uświadomione społeczeństwo ślepo wierzące w łańcuszki.
19 komentarzy Trackback
15 września 2009, 20:48:03
Kategoria:
Polityka
Przeglądałem w tej chwili portal onet.pl i mój wzrok padł na wiadomość numer jeden dzisiejszego wieczoru. Otóż to, kancelaria prezydenta zarzuca premierowi sposób przyznawania orderów polskim siatkarzom. Czytam i czytam tego newsa, który już dzisiaj od rana jest głównym wydarzeniem i nadziwić się nie mogę. Czy już naprawdę ekipa rząd + prezydent nie ma co robić tylko wrzucać na siebie podczas przyznawania nagród dla siatkarzy. To już jest tak żenujące że brak słów aby to opisać.Serio, ci ludzie żyją w innym świecie. Każdej minuty przeciętny Kowalski łapie się za głowę wskutek kolejnych wymysłów naszego rządu (vide " Podatek od inicjatyw społecznych"), a tam banda za przeproszeniem matołów toczy otwartą wojnę dotyczącą sposobu przyznawania medali. Ręce opadają..
5 komentarzy Trackback
13 września 2009, 12:11:40
Kategoria:
Ogólne
Już tylko godziny dzielą nas od pierwszej wersji alpha systemu operacyjnego Haiku oraz nowej strony. Przypomnijmy za wikipedią:
Projekt powstał jako "OpenBeOS" w 2001 roku po wykupieniu firmy Be Inc, twórców BeOS-a, przez firmę Palm, Inc i ogłoszeniu zaprzestania prac nad systemem. Ten ruch pozostawił użytkowników BeOS-a bez żadnej ścieżki prowadzącej do uaktualnień i twórców oprogramowania z programami napisanymi na niewspieraną platformę. Co prawda istniały inne projekty które zamierzały zaimplementować API BeOS-a R5 na jądrze Linuksa lub BSD, ale OpenBeOS planował zachować zgodność nie tylko programową, ale także binarną. Powinno to pozwolić działać programom skompilowanym na BeOS-ie R5 na nowym systemie bez rekompilacji kodu.
W 2004 roku wybrano nową nazwę projektu, aby nie naruszać znaków towarowych Palma. Nazwa "Haiku" (japońska forma poetycka reprezentatywna dla okresu Edo) ma oddać elegancję i prostotę, która przyciągnęła wielu ludzi do BeOS-a.
Projekt jest kontrolowany przez Haiku Incorporated, niedochodową korporację z siedzibą w Nowym Jorku.
Wielu fanów tego systemu cierpliwie czekało na pierwszą alphe i teraz ich cierpliwość ma szansę być nagrodzona. Kiedy sięgnę pamięcią wstecz, to przypominam sobie jak długą drogę przeszedł ten system w kierunku pierwszej wersji alpha. Pamiętam że był okres kiedy wszelkie prace były bliskie wstrzymania. Były chwile zwątpienia i radości jak np. ilość osób i jakoś prac w Google Summer of Code. Najważniejsza jest jednak teraźniejszość. Wbrew opiniom sceptyków, myślę że system ma szansę znaleźć swoje miejsce obok windowsa, linuxa i osx. BeOs zawsze był wyjątkowy i jak kiedyś totalnie zaskoczył swoich konkurentów, tak myślę, że i tym razem jest duża szansa na małe poruszenie i bardziej dynamiczny rozwój.
26 komentarzy Trackback
12 września 2009, 12:45:56
Kategoria:
Ogólne
Chaosu w PayPal ciąg dalszy. Wczoraj rano otrzymałem takiego oto emaila z PayPal:
Szanowny Użytkowniku! (Adresatem tej wiadomości jest Karol Orzeł).
Informujemy, że w związku ze zmianami produktu oraz regulacji prawnych dnia 14 października 2009 r. wejdzie w życie zaktualizowana Umowa z Użytkownikiem.
Zmianie ulegną między innymi opłaty obowiązujące użytkowników systemu PayPal w Polsce.
Obecna Umowa z Użytkownikiem obowiązuje do dnia 13 października.
Aktualizację Umowy z Użytkownikiem wraz ze szczegółowymi informacjami o nowych opłatach znajdziesz po zalogowaniu się do konta PayPal na stronie Moje konto — Opis i kliknięciu łącza Aktualizacje zasad w sekcji Powiadomienia z prawej strony.
Jeżeli potrzebujesz pomocy w związku z logowaniem, przejdź do naszego Centrum pomocy, klikając łącze Pomoc w prawym górnym rogu dowolnej strony serwisu PayPal.
Z poważaniem
PayPal
Postęp. Tym razem informują o zmianach w opłatach. Jest tylko jeden zasadniczy problem.
Po zalogowaniu się na konto PayPal żadnej dodatkowej informacji po prostu .. nie ma. Jest to kolejna wpadka PayPal. Przedtem podniesiono opłaty nie informując o tym swoich użytkowników. Teraz z kolei poinformowano użytkowników o zmianach "widmo". Jak na firmę zarządzającą pieniędzmi jest to co najmniej skandaliczne.
7 komentarzy Trackback
12 sierpnia 2009, 15:10:00
Kategoria:
Ogólne
Miałem dzisiaj ochotę na kurczaka GonBao w jednej z pobliskich azjatyckich knajpek. W między czasie jak spożywałem posiłek, przyszedł kolejny głodny. Na oko sto kilo żywej wagi, dość ruchliwy jak na swoją tuszę. Pan ten czekał trochę dłużej niż ja, co wprawiło go od razu w pewnego rodzaju nerwowość polegającą na spoglądaniu od czasu do czasu na uwijających się wietnamców. Jak już dostał swoją porcje GonBao, to wpadł w furie. Powiedział że czekał 30 minut na jedzenie które jest zimne. Następnie zwyzywał wietnamców od cytuje: "pierdolonych pedałów", "tępych debili" i groził że "rozpierdoli im głowy", dostał takiej furii, że myślałem, że wszystkich pozabija, łącznie ze mną. Ostatecznie zarządał zwrotu kasy nie przestając krzyczeć, że "wręcz niedopuszczalne jest żeby dostać "kurwa" zimne jedzenie po trzydziestu minutach oczekiwania".
Obserwując tą scenkę oraz biednych wietnamców którzy byli strasznie wystraszeni zaistniałą sytuacją, doszedłem do wniosku że ludzie w Łodzi są bardzo zestresowani.Nie chodzi tu tylko o tą sytuacje. Tylko w Łodzi kierowcy nie wykazują zrozumienia dla kursantów prawa jazdy, trąbiąc na nich i wykrzykując niewybredne uwagi. Wcześniej jak mieszkałem pod Krakowem w Bochni, ludzie wykazywali się o wiele większym zrozumieniem.
Kiedy przyjechałem tutaj pierwszy raz, to pierwsze co mi się rzuciło w oczy to odczucie że tutaj w Łodzi wszyscy są strasznie smutni. Czasami jak się idzie ulicą to widzi się zawieszonych ludzi, którz szybują gdzieś myślami daleko stąd. O wiele inne wrażenie odnosi się podczas spaceru ulicami np. Krakowa. Tam widać w ludziach o wiele więcej optymizmu. Oczywiście jest to tylko powierzchowne odczucie, ale to że ludzie w Łodzi wyglądają na smutnych, potwierdziło już paru moich znajomych. Jeden z nich nawet wprost zapytał kelnerke, czemu tutaj wszyscy są tacy przygnębieni.
Na szczęście, im dłużej tu teraz mieszkam to moje wrażenia ulegają weryfikacji. Ludzie są może troche bardziej skryci, ale wszystko odbijają sobie w gronie znajomych. Okazuje się że też tutaj potrafią się wygłupiać i żartować. Mogę powiedzieć nawet że robią to o wiele bardziej spontanicznie i bez cienia sztuczności. To chyba akurat najbardziej doceniam i szanuje.
5 komentarzy Trackback
04 sierpnia 2009, 21:04:16
Kategoria:
Film
Przyznam się, że olałem trochę pisanie bloga ostatnio. Jedyne notki jakie ostatnio popełniłem były typowo "fejsbukowe" czyli krótko i na temat. Postanowiłem to trochę naprawić i uzupełnić bloga od czasu do czasu mini-recenzjami bądź zajawkami filmów. Dzisiaj będzie o "Henry Poole is Here". Film opowiada historię mężczyzny (tytułowy Henry), który dowiaduje się ,że jest chory na nieuleczalną chorobę i zostało mu tylko kilka tygodni życia. Henry kupuje dom, aby spędzić swe ostatnie dni na z dala od wszystkich. Okazuje się jednak że jego plany szybko ulegną korekcie. Niewytłumaczalne wydarzenia, sąsiedzi, to wszystko sprawia że jego życie przybierze zaskakujący obrót. Fabuła nad wyraz banalna, o ile mnie pamięć nie myli, poruszana już wiele razy, a mimo wszystko za każdym razem w inny sposób. Tak jest i tym razem.
Film wyreżyserował Mark Pellington, a główną rolę odtworzył Luke Wilson. Film, osobiście bardzo przypadł mi do gustu. Jest to dramat który jak zaczynasz oglądać to czujesz się jakbyś odpływał do innego świata. W filmie nie ma przemocy ani seksu. Jest to film w którym akcja toczy się powoli i mimo, że zakończenie jest w 100% przewidywalne to jednak z przyjemnością się go ogląda.Całości dopełnia bardzo dobrze dobrana ścieżkowa.
Po obejrzeniu wyłania się jednoznaczne przesłanie, które najlepiej opisują słowa reżysera:
"Według mnie jest to film o wdzięczności. O darze życia. O nieuniknionych rezultatach faktu, że nie zawsze mamy kontrolę nad ścieżką naszego życia - obojętnie czy wierzymy w Boga czy nie. Zdarzają się zarówno dobre jak i złe rzeczy, których nie można kontrolować, ale możesz wziąć oddech i docenić tę chwilę, ponieważ to bardzo ważne."
Polecam go wszystkim, wierzącym, nie wierzącym. Jak zaznaczył reżyser, mimo wielu odniesień do katolicyzmu w filmie,on sam katolikiem nie jest: " Nie jestem Katolikiem i nie zamierzałem wkładać w to moich duchowych czy religijnych wierzeń. Opowiadałem historię i przedstawiałem postacie tak szczerze i prawdziwie jak tylko potrafiłem. Niektórzy ludzie powiedzą, że jest to dogmatyczny, katolicki film. Ale to ich zdanie. To sztuka i za każdym razem, kiedy wchodzisz w religię lub politykę, nigdy nie zadowolisz wszystkich. Staramy się tylko opowiedzieć historię."
Myślę że w 100% mu się to udało.
Dodaj komentarz Trackback
12 czerwca 2009, 15:15:46
Kategoria:
Ogólne
Od 3 czerwca PayPal dosyć znacznie podniósł prowizję za otrzymywanie pieniędzy. Przedtem po prostu przeliczał pieniądze po swoim kursie. Teraz dodali jeszcze do tego ponad 3% prowizje !. Aktualnie jest to czyste złodziejstwo i lepiej już chyba robić przelewy, bo wyjdzie taniej niż korzystać z paypal. Takim o to sposobem, wygodny sposób na zrealizowanie płatności pomiędzy dwoma podmiotami stał się drogi i mało atrakcyjny.
Aktualizacja: Dziennik Internautów pisze o zmianach w paypal.
6 komentarzy Trackback
04 czerwca 2009, 18:15:00
Kategoria:
Ogólne
Pewnie niektórzy już o niej słyszeli, ale warto jest przypomnieć gdyż właśnie pojawiła się beta rosyjkiej modyfikacji Psi, w tym również paczki na MacOs X. Polecam się przyjrzeć gdyż ze zrzutów ekranu wygląda naprawde obiecująco. Link.
2 komentarze Trackback
|